Iceweasel to wolny odpowiednikiem przeglądarki Mozilla Firefox dostępnym w Debianie. Iceweasel jest oparty na zmodyfikowanym przez developerów Debiana kodzie Firefoksa. Nazwa przeglądarki jest parodią nazwy Firefox, w której "fire" (ang. ogień) zastąpiono za pomocą "ice" (ang. lód), a "fox" (ang. lis) na "weasel" (ang. łasica).
O powodach powstania IceWeasel można co nieco poczytać w Wikipedii. Powstanie forka było spowodowane poprawkami developerów Debiana, na które bez autoryzacji nie godził się zespół Mozilli. Lista zmian obrazująca różnice w obu przeglądarkach jest dość krótka i dotyczy głównie integracji przeglądarki z resztą systemu.
Od napisanie tego artykułu sporo się zmieniło, zachęcam do zapoznania się z nowszą wersją poradnika: Jak przyśpieszyć Firefoksa 3.5 lub nowszego?
Firefox chyba nigdy nie będzie tak szybki jak Opera. Jeszcze do niedawna zdawało się, że Firefox 3 ma szanse doścignąć Operę 9. Jednak po niedawnej premierze testowej wersji Opery 9.5 nie ma na to najmniejszych szans. Opera pozostaje i to zarówno w benchmarkach, jak i testowana na realnych stronach WWW prawie dwa razy szybsza niż Firefox!
Nie zmienia to jednak faktu, że wielu użytkowników szuka sposobów na przyśpieszenie Firefoksa:
Firefox podwójnie wolny
Narzekania skupiają się na dwóch rzeczach: (1) szybkość przeglądarki jako programu - czas jej uruchomienia, szybkość reakcji na działanie użytkownika, wpływ na system operacyjny (zajmowanie pamięci i wykorzystywania procesora), (2) szybkość wczytywania stron.
Web akcelerator to serwer proxy, który redukuje ilość zapytań i czas dostępu do otwieranych stron internetowych. Może przyjąć postać rozwiązania sprzętowego lub występować jako oprogramowanie.
Techniki
Akceleratory ruchu sieciowego mogą korzystać z kilku technik przyśpieszających pobieranie stron:
- Mogą przechowywać ostatnio lub najczęściej otwierane adresy w pamięci podręcznej, dzięki czemu strony są przesłane do komputera klienckiego niezależnie od wysokiej latencji i niższej przepustowości orginalnego serwera.
- Mogą odświeżać obiekty w pamięci podręcznej zapewniając łatwy dostęp do materiałów źródłowych.
- Mogą odczytywać z wyprzedzeniem powiązane z daną lokalizacją domeny internetowe (HTML lub Javascript) redukując czas oczekiwania przy ich otwieraniu.
- Mogą korzystać ze wstępnego pobrania danych (ang. prefetch) dla dokumentów, które mogą zostać otwarte w najbliższym czasie.
- Mogą kompresować dokumenty, aby zmniejszyć rozmiar pobieranych danych (np. redukując jakość otwieranych obrazków lub przesyłając tylko informacje dotyczące zmian na stronie względem wcześniej zapamiętanego stanu).
- Mogą optymalizować kod źródłowy różnych dokumentów (napisanych w HTML lub Javascript).
- Mogą filtrować zawartość stron, usuwając reklamy i niepożądane obiekty, dzięki czemu w ogóle nie są one pobierane.
- Mogą kolejkować dane, w pierwszej kolejności przesyłając tekst, następnie obrazy, a na końcu multimedia.
- Mogą podtrzymywać ciągłe połączenie TCP pomiędzy klientem a serwerem pośredniczącym.
Niesamowita różnorodność usług Google przysparza im ogromną rzeszę użytkowników. Wielu internautów korzysta z kilku, a nawet wszystkich, dobrodziejstw internetowego giganta. Każdy użytkownik to imię, nazwisko, adres i wiele innych informacji do pozyskania. Większość z tytułowych "16 rzeczy" dotyczy także innych firm, jak AOL, Yahoo czy MSN.
Myśl, że Google wie o nas prawie tyle, co my sami nie powinna wydawać się odległą przyszłością... Wręcz przeciwnie to się już dzieje. Nie od dziś podczas wypełniania kolejnych formularzy rejestracyjnych wymagają lub proszą one o podanie coraz to większej liczby prywatnych danych. Pozostałe informacje są gromadzone chociażby przy użyciu ciasteczek z wyszukiwarki, filtrowi anty-phishingowemu czy śledzeniu kliknięć i reklamom.