Przygotowałem wersje przenośne ubiegłotygodniowych aktualizacji programów Mozilli. Zachęcam do pobierania:
FfChrome pozwala odchudzić menu kontekstowe przeglądarki Firefox, pozostawiając najczęściej użytkowane opcje dostępne po kliknięciu prawym przyciskiem myszy. Pozostałe pozycje menu wyświetlane są, tylko w razie wyraźnej potrzeby, po najechaniu kursorem na opcję Pokaż wszystkie (ang. Show All).
FfChrome ułatwia posługiwanie się menu podręcznym związanym z otwartymi stronami, odnośnikami, zaznaczonym tekstem oraz w polach tekstowych. Bez konieczności trwałego usuwania (chociażby za pomocą rozszerzenia Menu Editor) elementów z menu kontekstowego, ukrywa mniej przydatne opcje oraz pozycje opcjonalnych dodatków.
Internet jest źródłem wielu ciekawych informacji, poradników, przepisów, wyjaśnień, definicji, ilustracji i wielu innych. Dość często jednak informacja dostępna jednego dnia, kolejnego jest już niedostępna lub zmieniona.
Dlatego dość często zapisuję napotkane artykuły na dysku twardy lub drukuję. Pierwsze rozwiązanie pozwala dość szybko zarchiwizować interesujące materiały w postaci: (1) kopii strony zapisanej jako plik html, (2) zrzutu strony jako obraz jpg, (3) kopii w postaci pliku mht lub (4) pdf. Preferuję eksport przeglądanej strony do pliku PDF, dzięki czemu zachowuję do przyszłego użytku niemal idealną kopię. W razie potrzeby mogę szybko odszukać potrzebne w danej chwili materiały (także bez połączenia internetowego). Jednak papier jest znacznie wdzięczniejszy, nie wymaga prądu, a kilka jego arkuszy mogę zabrać zawsze i wszędzie.
Drukowanie wiąże się niestety z kosztami, które na szczęście można zredukować. Niektórzy autorzy oferują czytelnikom strony w tzw. wersji printer-friendly, czyli przyjazną drukowaniu, gdzie zazwyczaj tło jest białe, czcionki czytelne (krój i kolorystyka), a grafika ograniczona do minimum. Niestety zdarzają się również strony wypchane reklamami, mające niepotrzebne przerwy i inne całkowicie zbędne elementy. W takim wypadku polecam skorzystać z PrintWhatYouLike!
Wielu użytkowników Firefoksa, jest jednocześnie użytkownikami OpenOffice.org, korzysta z Google Docs, ThinkFree lub Zoho Docs.
Pierwszy zapewnia obsługę wszystkich popularnych formatów dokumentów, arkuszy, prezentacji (na tym nie koniec, choć w zupełności wystarcza to zwykłym użytkownikom). Kolejne to aplikacje internetowe powiązane z kontami Google, ThinkFree lub Zoho. Nie oferują tylu opcji i póki, co ich wygodne użytkowanie, wymaga stałego dostępu do internetu.
Z pewnością produkty Google, ThinkFree i Zoho są próbami integracji biurka z internetem w kwestiach aplikacji biurowych. Nie trzeba pisać o korzyściach (które są dość jasne) ani o wadach (te również widać jak na dłoni). Postaram się skupić na trudnościach, jakie niesie ze sobą codzienne użytkowanie webowych pakietów biurowych. Zaproponować dodatki dla Firefoksa, które z pewnością ułatwią i umilą pracę. Na koniec chciałbym przedstawić nowego gracza - ZoooS Office.