Weave Sync jest wciąż prototypowym rozszerzeniem, które pozwala bezpiecznie synchronizować ustawienia Firefoksa pomiędzy różnymi komputerami, przykładowo pomiędzy laptopem, komputerem w pracy i komórką tak, by wszędzie mieć dostęp do tych samych preferencji, zakładek, tożsamości i haseł. Rozszerzenie jest częścią większego projektu Weave, którego celem jest możliwie najściślejsza integracja usług z przeglądarką.

Główne funkcje
O co chodzi z Weave Sync? W skrócie, Weave Sync pozwala w bezpieczny sposób przenosić spersonalizowany profil ustawień z jednego komputera na inne komputery, na których zainstalowany jest Firefox lub urządzenia mobilne wyposażone w mobilną przeglądarkę Mozilli, Fennec. Najnowsza wersja potrafi synchronizować zakładki, historię przeglądanych witryn, zapamiętane hasła i sesje kart.
Danny Piccirillo przywołał nieco zapomniany pomysł usprawnienia działania pasków przewijania, który przy okazji zmian w w koncepcji menedżera okien dla GNOME 3.0 głosno dyskutowanej na Reddit (sporo krytycznych komentarzy), można by gładko przeprowadzić. Użytkownicy Ubuntu począwszy od wersji Karmic Koala będą mogli testować GNOME 3.0, wielu z nas zgodzi się, że bardziej intuicyjne paski przewijania świetnie wpisałyby się w zmiany jakie przechodzi GNOME.
Z kilkudziesięciodniowym poślizgiem względem wersji stacjonarnej, PortableApps.com udostępniło OpenOffice.org Portable 3.1 w językach angielskim, francuskim, niemieckim, węgierskim, włoskim, japońskim, polskim, portugalskim, rosyjskim i chińskim uproszczonym.
Niewtajemniczonych informuję, że OpenOffice.org Portable to kompletny pakiet biurowy, którego można używać gdziekolwiek, w domu, szkole, kawiarence internetowej, z dysku twardego, pendrive'a lub płyty CD bez konieczności jego instalowania. Pozwala to tworzyć, edytować i drukować dowolne dokumenty na dowolnym komputerze wyposażonym w Windowsa, ReactOS lub WINE.
Zachęcam do pobierania zlokalizowanej wersji pakietu biurowego OpenOffice.org Portable na platformę PortableApps.com.
W Twittersphere aż huczy od wieści o planach Microsoftu dotyczących wykorzystania „silnika HTML z Worda” w kolejnej wersji Outlooka. W najlepsze trwa kampania mająca uratować tworzenie i wysyłanie wiadomości korzystających z poprawnego kodu HTML:
