Rebrand
Rebrand to rozszerzenie, które ułatwia rebranding[1] [2] Firefoksa lub Thunderbirda.
Rozszerzenie pozwala wygenerować dodatek, który zmienia nazwę, ikonę oraz logo przeglądarki lub klienta poczty Mozilli.
W wielu miejsca można było ostatnio przeczytać, że Canonical ogranicza wysyłkę płyt z Ubuntu. Jeszcze do niedawna użytkownicy mogli zamawiać płytki nie ponosząc przy tym ani kosztu ich produkcji, ani wysyłki.
Najprawdopodobniej rosnąca popularność dystrybucji wykończyła dotychczasowy model ShipIt. Począwszy od października 2009 na darmowe płyty z Ubuntu mogą liczyć lokalne społeczności, deweloperzy oraz nowi użytkownicy, czyli tacy, którzy nigdy wcześniej nie zamawiali płyt.
Natomiast mało kto wspomina o możliwości zamówienia płytek w bardzo atrakcyjnych cenach.
5 płyt - 5 £ lub 7.92 $ lub 5.85 €
20 płyt - 17.02 £ lub 26.95 $ lub 19.92 €
100 płyt - 80.85 £ lub 128.01 $ lub 94.61 €
200 płyt - 135.32 £ lub 214.25 $ lub 158.35 €
W przeliczeniu na jedną płytę, w zależności od wielkości zamówienia, zapłacimy więc od 62 pensów do 1 funta szterlinga.
27 października 2009, Robert Kaiser poinformował o wydaniu finalnej wersji pakietu internetowego SeaMonkey 2.0. Z kolei 29 października 2009, John T. Haller poinformował o pierwszym oficjalnym wydaniu SeaMonkey Portable na platformę PortableApps.com.
To jedna z najdłużej wyczekiwanych premier oprogramowania ze stajni Mozilli, zachęcam do zapoznania się ze zmianami i aktualizacji do najnowszej stabilnej wersji.
Temat dostosowania Firefoksa do własnych potrzeb, upodobań i wygody, a także przystosowania go do pracy w trybie kiosku (stoisko internetowe, np. w kafejce lub multimedialnym informatorze) przewijało się na blogu już parokrotnie, np.: Firefox do kafejki internetowej (Linux), Przydatne rozszerzenia dla Mozilli Firefox.

Niedawno na forum polskiego centrum Mozilli pojawiło się interesujące zapytanie:
Jak skonfigurować wielojęzycznego Firefoksa na potrzeby turystów podróżujących taxi?
Poszukuje informacji odnośnie rozszerzeń lub konfiguracji Firefoksa dla klientów taksówki w Szwecji, tak by użytkownik mógł korzystać z przeglądarki i popularnych witryn oraz usług, jak wyszukiwarka i mapy Google, we własnym języku, włączając w to układ klawiatury jaki obowiązuje na komputerach w jego kraju.
Przyznacie, że zadanie dość ciekawe? Zachęcam do dalszej lektury.