<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Proste jak lis w kieszeni by Grzglo :: komentarze do wpisu &quot;PortableApps.com udostępniają aplikacje o zamkniętym kodzie na swoją platformę&quot;</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 08:17:42 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>kkk</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458076</link><description>Przyzwyczaiłem się do LiberKey, ale PortableApps.com może być ciekawym uzupełnieniem. Mam taką wizję, że kiedyś wystarczą same aplikacje portable, a systemy staną się zbędne. Wymaga to innego spojrzenia na pudła, zwane komputerami. Inna architektura i inne użycie powszechnej sieci. Pewnie już wkrótce nastąpi rewolucja w sposobie uruchamiania aplikacji po stronie użytkownika. Przynajmniej ja tak uważam. To nieunikniona droga zmian.
</description><pubDate>Mon, 26 Oct 2009 00:49:50 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458076</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458077</link><description>kkk: LiberKey jest znacznie młodsze niż PortableApps.com. Jest darmowe, ale zamknięte. Właśnie tego typu platformy skłoniły Hallera do otwarcia się na aplikacje nie otwartoźródłowe. Z dwojga złego - zamkniętych i otwartych aplikacji na zamkniętych platformach lub zamkniętych i otwartych aplikacji na otwartej platformie, to drugie daje więcej kontroli nad własnymi danymi, sposobem ich przetwarzania i magazynowania, a przede wszystkim wolność wyboru, także między „dobrem” a „złem”.

Niestety sądzę, że portable zostanie wyparte przez cloud computing. A szkoda, bo przenośne programy wraz z profilami użytkownika to najlepsza forma kontroli użytkownika nad oprogramowaniem i własnymi plikami.</description><pubDate>Mon, 26 Oct 2009 00:51:47 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458077</guid></item><item><title>kkk</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458079</link><description>Unijna moda na powszechną inwigilację, faktycznie wyklucza moją wizję. 
Chmura może być lepszym rozwiązaniem, jeśli chodzi o kontrolę użytkownika wraz z jego własnymi plikami.
</description><pubDate>Mon, 26 Oct 2009 00:58:36 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458079</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458080</link><description>kkk: Niestety, „chmura” to model najmniej korzystny dla użytkownika, a najlepszy patrząc z perspektywy kogoś kto chcę uzyskać wgląd w czyjeś dane lub uzależnić nas od siebie.

Nawet stosowanie szyfrowania prywatnych danych przechowywanych w chmurze nie daje nam żadnych gwarancji. Giganci jacy dziś oferują konta i usługi w chmurze, np. Google czy Microsoft, dysponują czasem, sprzętem i oprogramowaniem, które pozwala złamać większość haseł liczących kilkanaście i mniej znaków. 

Jako użytkownik każdy powinien sobie zadać pytanie: Jeśli większość Twoich danych i programów znajdzie się po drugiej stronie kabla (który nawet nie wiesz, gdzie biegnie), a ten zostanie odcięty, jak wiele oddasz by „odzyskać” dane? Przy czym odzyskać najpewniej znaczy odzyskać do niech dostęp, a nie odzyskać je na własność.</description><pubDate>Mon, 26 Oct 2009 01:02:47 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458080</guid></item><item><title>kkk</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458084</link><description>Pisząc &quot;Chmura może być lepszym rozwiązaniem, jeśli chodzi o kontrolę użytkownika wraz z jego własnymi plikami&quot;, miałem na myśli kontrolę nad użytkownikiem. Trochę niefortunnie, niejednoznacznie, sformułowałem swoją myśl.

Zgadzam się z tobą, bo to samo chciałem napisać. Zaczynam bardziej rozumieć, tę niczym nie uzasadnioną, &quot;altruistyczną&quot; chęć obdarowania każdego gospodarstwa domowego powszechną siecią. Podejrzewam, że   wkrótce przerodzi się to w przymus. Tak jak inne kroki władzy czynione &quot;dla naszego dobra&quot;.
</description><pubDate>Mon, 26 Oct 2009 01:13:56 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458084</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458085</link><description>kkk: Co ciekawe, wydaje mi się, że jako pierwsi nie ucierpią użytkownicy, tylko korporacje i przedsiębiorcy. Pierwszym ważnym programem, jaki w całości przejdzie do sieci będzie pakiet biurowy, to kwestia kilku lat, gdy Microsoft zamiast licencji na Office zacznie handlować czasem jaki użytkownicy będą spędzać w Office Live.

Paradoksalnie, firmy utracą niezależność (od której w znacznej mierze zależy ich konkurencyjność) i same zamkną sobie możliwość wyboru. Program uruchamiany w chmurze i zapisujący dane do chmury to droga w jedną stronę, bez znaków ostrzegawczych.

Oczywiście po korporacjach, przyjdzie kolej na zwykłego użytkownika. Wpierw w bogatych krajach, będzie mowa o udanym przejściu z desktop na cloud computing w firmach, o oszczędności na dyskach i nowym sprzęcie jaki daje chmura. Odpowiednia reklama i ani się obejrzymy, a więcej niż połowa Amerykanów, za nimi także Brytyjczyków i znaczna część Europejczyków będzie zniewolona przez aplikacje, których będzie mogła użyć, ale nie będzie mogła ani posiąść, ani zmodyfikować, ani nawet sprawdzić jak działają.

Tymczasem można zupełnie inaczej, mogę włożyć mojego pendrive'a i skorzystać z niego praktycznie na dowolnym komputerze na całym świecie. Moje dane mogą być na nim zaszyfrowane i zawsze ze mną.

Mało tego, mogę mieć „i dane, i odpowiednie narzędzia na własność i zawsze przy sobie” lub „na określony czas i nie wiadomo gdzie”. Mogę korzystać z programów przenośnych lub w chmurze.</description><pubDate>Mon, 26 Oct 2009 01:23:38 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458085</guid></item><item><title>kkk</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458086</link><description>Lepiej zakończmy nasze dywagacje na tym etapie. To nawet nie jest teoria spiskowa. To opis tego, co już się wdraża! Pełna kontrola po jednej stronie i pełna, naiwna ufność po drugiej.
</description><pubDate>Mon, 26 Oct 2009 01:29:30 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458086</guid></item><item><title>sleazoid</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458515</link><description>Też ostatnio zafascynowało mnie cloud computing, ale uważam, że to rozwiązania portable w pewnym zakresie dają możliwość niezależności i prywatności. Napisałem &quot;w pewnym zakresie&quot;, bo jak tu nie mieć choćby odrobiny zaufania do google, skoro posiadając konto na gmailu, powierza się tej firmię swoją korespondencję. Zawsze można korzystać chmury, a na pendrive trzymać kopię zapasową ;)

BTW, jakie pendrive'y dają największy komfort korzystania z aplikacji portable? Czego konkretnie używacie?
</description><pubDate>Tue, 27 Oct 2009 09:50:45 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458515</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458520</link><description>sleazoid: Mam kilkanaście kluczy USB, ale najczęściej korzystam z trzech:
Sandisk U3 Cruzer Micro 8 GB (przyzwoite osiągi, platforma U3)
CORSAIR Voyager Mini 16 GB (niewielkie rozmiary, dobre osiągi i spora pojemność)
CORSAIR Voyager GT 32 GB (wodoodporny, nie mylić z wodoszczelny, duża pojemność i bardzo dobre osiągi)</description><pubDate>Tue, 27 Oct 2009 09:58:18 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458520</guid></item><item><title>sleazoid</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458595</link><description>A na każdym z nich masz inny zestaw programów? Ja używałem dwóch kluczy, ale nie mam pomysłu na synchronizację bazy danych z Mirandy. Jest co prawda i-m-history, gtalk też ma rejestrację rozmów, ale najważniejsze rozmowy prowadzę z użyciem OTR.
</description><pubDate>Tue, 27 Oct 2009 14:01:12 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458595</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458765</link><description>sleazoid: Sam jestem wielkim zwolenniiem OTR (stosuję w PSI i Pidginie), ale OTR i zapisywanie rozmów w historii mija się z celem. Co z tego, że nie można Cię podsłuchać, skoro można Ci wykraść logi.

Największy pendrive ma dwie partycje (użytkową, dostępną pod Windows i ukrytą, z której można wystartować Arch-Linuksa), służy mi przede wszystkim do wykonywania bieżących kopii zapasowych. Pozostałe dwa służą do rzeczy różnych i na obu mam przeglądarkę, klienta poczty i komunikator, by bez przeszkód móc korzystać z internetu i komunikować się w sposób, jaki lubię.
</description><pubDate>Tue, 27 Oct 2009 19:58:36 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1458765</guid></item><item><title>sleazoid</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1461007</link><description>A masz jakiś patent na wygodny podział klucza na partycje tak, aby jedna z nich była szyfrowana np. truecrytptem? czy po prostu najprościej utworzyć szyfrowany kontener (tu akurat jest ograniczenie jego rozmiaru wynikające z fat32). Generalnie chodzi mi o część szyfrowaną na dokumenty/backup i nieszyfrowaną na możliwość uruchomienia z niej truecrypta.
</description><pubDate>Mon, 02 Nov 2009 11:24:11 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1461007</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1461009</link><description>sleazoid: Ja nośniki powyżej 4GB formatuję do NTFS lub exFAT, wówczas nie ma problemu z maksymalnym rozmiarem plików. Można utworzyć szyfrowany kontener TrueCrypt, choć zawsze jest problem z jego montażem, bo program wymaga uprawnień administratorskich (zarówno pod Windowsem, jak i Linuksem).

Najlepszym rozwiązaniem jest utworzenie dwóch partycji, z których druga przechowuje Linuksa uruchamianego w trybie LiveUSB. Taka partycja jest niewidoczna pod Windows, a w razie potrzeby pozwala uruchomić swój system, wyposażony w TrueCrypt i zamonować szyfrowany kontener lub partycję.
</description><pubDate>Mon, 02 Nov 2009 11:30:31 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1461009</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1462651</link><description>Niebezpiecznik opisał dziś proces i koszty łamania haseł w chmurze, wynik każą się mocno zastanowić na rozwiązaniami cloud computing i przechowywanie danych, nawet zaszyfrowanych w websystemach i webapps.

Złamanie 8 literowego hasła to koszt nie przekraczający 3 USD! Użycie cyfr oraz różnej wielkości liter w haśle podnosi oczywiście koszty łamania, niemniej da się je złamać taniej i szybciej (średnio w 122 dni) niż na komputerze stacjonarnym.
</description><pubDate>Thu, 05 Nov 2009 23:19:18 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2009/10/25/portableappscom-freeware-comercial-software/#c1462651</guid></item></channel></rss>
