Początek nowego roku na PortableApps.com zaowocował udostępnieniem kilku nowych programów w wersjach przenośnych oraz nowych wersji już istniejących. Obok programów, takich jak: NSIS 2.46, WinSCP 4.2.5, VirtualDub 1.9.8, Miranda IM 0.8.11, Notepad++ 5.6.4, GIMP 2.6.8 oraz SeaMonkey 2.0.1, wydano także Songbirda Portable 1.4.3.
Songbird to wszechstronny odtwarzacz z funkcją biblioteki mediów i obsługą przenośnych odtwarzaczy muzycznych. Dzięki wersji przenośnej wszędzie można cieszyć się swoją kolekcją utworów ułożoną według własnego uznania. Program integruje się z platformą PortableApps.com Suite. Songbird jest projektem open source i można z niego korzystać bezpłatnie w domu, szkole lub pracy.
Możliwości
Songbird to chyba najlepsza otwartoźródłowa i nieodpłatna alternatywa dla (powolnego i dziurawego) iTunes, która dysponuje szerokimi możliwościami:
- Importowanie i eksportowanie mediów: Przeszukiwanie folderów lub bezpośredni import z biblioteki iTunes. Eksport do list odtwarzania lub do biblioteki iTunes.
- Organizacja plików i katalogów biblioteki: Automatyczne sortowanie zbiorów wykrytych w folderach biblioteki. Możliwość dostosowania układu katalogów oraz nazw plików.
- Monitorowanie folderów: Automatyczne wykrywanie nowych plików dodanych w zdefiniowanych folderach.
- Zaawansowane zarządzanie zbiorami: Wygodne przeglądanie, organizowanie, sortowanie i wyszukiwanie plików.
- Inteligentne listy odtwarzania: Dynamiczne listy odtwarzania generowane automatycznie na podstawie wybranych kryteriów (najwyżej ocenione, najczęściej odtwarzane, podobne itd.).
- Podgląd okładek: Widok okładki aktualnie odtwarzanego utworu. Automatyczne wyszukiwanie brakujących grafik.
- Wszechstronna obsługa multimediów: Songbird obsługuje pliki MP3, FLAC i Vorbis niezależnie od platformy; pliki WMA i WMA DRM pod Windows; AAC i Fairplay pod Windows i Mac.
- Odtwarzanie z pomijaniem przerw, zmiana głośności i dynamiki: Obcinanie przerw na początku i/lub końcu zgrywanych utworów. Dostrajanie głośności odtwarzania utworów zawierających informację ReplayGain, dzięki czemu nawet listy odtwarzania zawierające utwory z różnych płyt i źródeł brzmią tak samo głośno.
- GStreamer: Songbird korzysta z wieloplatformowej biblioteki GStreamer do dekodowania plików audio.
- Przeglądarka WWW: Songbird zawiera zintegrowaną przeglądarkę stron internetowych z możliwością tworzenia zakładek, obsługą kart i wieloma innymi opcjami.
- Obsługa wielu języków: Dostęp do 25 kompletnych lokalizacji, tworzonych i aktualizowanych przez społeczność skupioną wokół projektu!
- Wygląd: Dzięki obsłudze różnego rodzaju rozszerzeń i motywów, wygląd i funkcje Songbird można dostosować zupełnie jak w przypadku Firefoksa.
- Integracja z portalami społecznościowymi i muzycznymi: Songbird pozwala na integrację z Last.fm, 7digital i innymi portalami, przez co ułatwia informowanie przyjaciół o upodobaniach oraz zakup muzyki przez internet.
- Wsparcie techniczne: Songbird z każdym wydaniem staje się coraz lepszym, a co najważniejsze niezależnym od platformy odtwarzaczem multimedialnym.
Dowiedz się więcej na temat Songbird z jego strony domowej.
Wersja przenośna
Songbird Portable jest w 100% zgodny z platformą PortableApps.com (działa z PA Menu i narzędziem do tworzenia kopii zapasowych PA Backup). Umożliwia aktualizację istniejącej wersji, bez utraty ustawień użytkownika. Program można zainstalować w pamięci przenośnego odtwarzacza, dzięki czemu po podłączeniu do dowolnego komputera można zarządzać kolekcją lub odtwarzacz muzykę bez instalacji kodeków czy innych programów do odtwarzania.
Pobierz Songbirda lub Songbirda Portable
Instalacja i dostosowywanie
Jeśli masz choć trochę doświadczenia w dostosowywaniu Firefoksa, instalacja, zmiana wyglądu czy dodanie nowej funkcji przez instalację dodatku w Songbirdzie będzie dla Ciebie prosta.
Podczas pierwszego uruchomienia należy zaakceptować licencję użytkownika i wybrać język, który zostanie automatycznie pobrany i zainstalowany.
Kreator wstępnych ustawień pozwoli skonfigurować bibliotekę mediów, partycypować w ulepszaniu Songbirda i pobrać polecane dodatki.
Domyślny układ jest dość czytelny, choć ciemna kolorystyka UI może odstraszać potencjalnych użytkowników. Na szczęście można to szybko i wygodnie zmienić, wybierając jeden z kilkunastu motywów.
Dwa kliknięcia upodabniają Songbirda do Chrome.
Poza widokiem listy, na której utwory można sortować według jednego z wybieranych kryteriów (np. artysta, album, data dodania), można także włączyć filtrowany widok panelu lub doinstalować rozszerzenie prezentujące okładki albumów.
Songbird jest nie tylko odtwarzaczem, ale przede wszystkim menedżerem kolekcji muzycznych. Przez, co jest bardziej rozbudowany (i zasobożerny) względem prostych odtwarzaczy, choć i w nim można włączyć tryb Mini Player.
Polecam, szczególnie użytkownikom nielubianego przeze mnie iTunes.
UWAGA: Czytając ten artykuł w czytniku kanałów Atom lub RSS nie możesz śledzić reakcji blogosfery ani innych czytelników. Nie możesz też dodawać komentarzy. Odwiedź oryginalną stronę, aby zobaczyć dodatkowe opcje.








Z songbirdem wszystko fajnie - tylko szkoda ze wersja linuxowa jest traktowana mocno po macoszemu i na najnowszych wersjach wielu dystrybucji nie chce dzialac od razu po rozpakowaniu.
occulkot
4 Sty 2010 15:21:26
occulkot: Niektóre mają Songbirda w repozytoriach, więc problemu brakujących zależności nie ma i wszystko działa zaraz po zainstalowaniu.
Grzegorz
4 Sty 2010 15:23:11
@Grzegorz - jest problem. Songbird dostarcza na dziendobry wlasne wersje gstreamera ktore potrafia sie dosyc mocno krzyzowac z tymi zainstlowanymi w systemie (fedora, ubuntu do ktorejs wersji). Domyslna paczka sciagnieta ze strony moze po protu nie dzialac bez hackow.
http://getsatisfaction.com/songbird/topics/songbirdfailstostartonfedora11withundefinedsymbolinlibgstdeinterlaceso - tu z reszta watek na ten temat
occulkot
4 Sty 2010 15:26:54
occulkot: Pewnie masz rację, ja mogę jedynie powiedzieć, że pod Archem i Debianem (aktualnymi) nie ma problemów.
Grzegorz
4 Sty 2010 15:28:05
@Grzegorz - rozpisujesz się na temat tej boskiej biblioteki Songbirda, ale ja nie wiem zbytnio co jest tak w niej boskiego :) jest dobrze póki nie włączę iTunes i program zacznie rozporządzać multimediami na swój jedyny słuszny sposób. Mam z cztery kopie tych samych utworów w swoich multimediach. Aż odechciewa się słuchać muzyki - jakieś porady?
iber
4 Sty 2010 17:45:44
odpuśc sobie wynalazki, używaj foobara
Mystenes
4 Sty 2010 17:55:58
Songbird ma coś wspólnego z Mozillą?
anonim
4 Sty 2010 19:29:51
@anonim: powolna kobyle pod nazwa xulrunner - aczkowliek dzieki temu mozna uzywac czesci rozszerzen firefoxa ;)
occulkot
4 Sty 2010 19:31:54
iber: Bardzo nie lubię oprogramowania Apple, czego bym nie spróbował okazało się najgorsze w swojej kategorii - Safari jest tak dziurawe, że musieliby mi słono płacić, bym z niego korzystał na co dzień, iTunes - jest przeładowany i z nielogicznym interfejsem, QuickTime - aktualizacje przemycają jakieś dodatkowe aplikacje, których nie chcę i nie wyraziłem zgodny na ich instalację.
Informacja, że podłączenie bazy multimediów pod iTunes kończy się jej zepsuciem, jakoś mnie nie dziwi. Niestety nie poradzę nic innego niż porzucenie oprogramowania Apple w czort.
Mystenes: Twój komentarz brzmi jak zarzut. Tymczasem to, że opisuję coś na blogu, nie znaczy jeszcze, że nie widzę jego wad ani że w ogóle z tego korzystam. Po prosu lubię od czasu do czasu przedstawić czytelnikom program, który może zwrócić ich uwagę.
Wasacz: Songbird z dumą nosi logo Powered by Mozilla, jak słusznie zauważył occulkot całość wykorzystuje XUL Runnera, co w efekcie pozwala tworzyć i wykorzystywać dodatki XPI (w tym kilka popularnych firefoksowych rozszerzeń: Adblock Plus, Stylish, GreaseMonkey i inne).
occulkot: Songbird nie jest demonem prędkości (uruchamia się dobrą chwilę) i zajmuje sporo miejsca (na dysku i w pamięci), ale zaznaczyłem to we wpisie. Zresztą uważam Songbirda za menedżera kolekcji muzycznej z funkcją odtwarzacza i przeglądarki WWW. W tej kategorii wypada wyśmienicie (porównując np. z aplikacją Last.fm lub Miro).
Grzegorz
4 Sty 2010 20:46:45
@Grzegorz: jako baze to bardziej polecilbym ci mpd. Przynajmniej po dodaniu czegos do kolekcji, szybciej sie aktualizuje. W ogole dziwie sie ze jeszcze nie znalazlem klienta do mpd rozbudowanego jak np. banshee albo songbird ;|
occulkot
4 Sty 2010 20:50:33
occulkot: Wszystko zależy od preferencji i zastosowań. MPD na nic mi się zda, jeśli chcę podłączyć iPoda u kolegi i zgrać kilka kawałków lub zaprezentować swoją kolekcję (posortowaną według określonych kryteriów).
Natomiast jeśli mam na nim zainstalowanego Songbira Portable to i owszem (i to niezależnie czy ma Windowsa czy Linuksa).
Grzegorz
4 Sty 2010 20:53:02
Dlatego mowie - tylko w zastepstwie jako "baze danych" ;)
occulkot
4 Sty 2010 21:03:17
@Grzglo Ty opisujesz programy, a ja na to pisanie odpowiadam. to w końcu ma być żyjący blog..
dziwi mnie że rozwija się programy do odtwarzania muzyki, które skupiaja sie na zupełnie innych aspektach niż pierwotne ich przeznaczenie.
często używam foobara, nie bez powodu, bo jest w sumie najmniej wymagającym odtwarzaczem. spełnia swoje zadanie i najpierw był optymalizowany by maksymalnie wiernie muzykę odtwarzać. ostatnio, zaczęto modernizować jego interface. pojawiła się baza danych muzyki, equalizery i inne śmieci. oczywiście da się to wszystko wyłączyć, ale nie po to ściągam program do odtwarzania muzy, by mi pokazywał okładki... do tego mam coś innego.
songbird to właśnie przykład szmiry, która w sumie na siłę jest rozwijana by zastąpiąć cos jeszcze bardziej porąbanego (itunes).
aha, żeby nie było, że promuje konkretny i jedyny słuszny program, to podam jeszcze link do czegoś równie dobrego, a jeszcze mniej problematycznego i zgodnego z pierwotna wizją odtwarzacza audio.
http://www.hakeem.gigahost.dk/download.php
to maleństwo nazywa się evilplayer
Mystenes
4 Sty 2010 23:40:59
Mystenes: Pod Windowsem korzystam właśnie z Foobara.
Zadowolenie daje mi w równym stopniu: wygoda, ładny, nowoczesny wygląd co i szybkość działania aplikacji. Właśnie dlatego EvilPlayer do mnie nie przemawia jako odtwarzacz.
Foobara mogę uczynić pod względem UI bardzo nowoczesnym albo pozostawić bez zmian (przy czym domyślne komponenty wyglądają o niebo lepiej niż w przypadku EvilPlayera, który wygląda jak niedoróbka notepad.exe).
Grzegorz
4 Sty 2010 23:45:19
evilplayer to tylko player, obsługuje sporo formatów i playlistę. jako player ma wszystko to, co player mieć powinien.
jak na prawdę chcesz coś w tym temacie sensownego spłodzić, to zrób sobie listę rzeczywiście użytecznych funckji programu i zobacz ilu z nich Ci brakuje np. w evilu.
Mystenes
5 Sty 2010 08:48:25
Przejrzałem dodatki dla Songbirda zmieniające sposób prezentacji listy i/lub aktualnie odtwarzanego utworu, polecam: AlbumApplet, MediaFlow, Sparkle, Spotbird Artist Browser, Details Page, Last.fm Album Art.
Grzegorz
5 Sty 2010 14:40:15
TechCrunch poinformował o integracji Songbirda z serią odtwarzaczy GoGear Philipsa.
Ciekawe czy pozwoli to umocnić się Songbirdowi i jak zareagują użytkownicy?
Grzegorz
6 Sty 2010 13:22:55
Ciekawe porównanie Songbirda i Rhythmboksa - polecam lekturę użytkownikom rozważającym migrację w jedną lub drugą stronę.
Grzegorz
7 Sty 2010 18:10:32
(Komentarz zmodyfikowany 14.01.2010 o 10:29)
Dzięki za info :) W sumie to pierwszy raz słyszę o Songbirdzie i postanowiłem go wypróbować, i jak na razie bardzo mi się podoba :)
Pozdrawiam ;)
zur887
14 Sty 2010 09:00:05
Wydano Songbirda Portable 1.7.3.
Grzegorz
18 Cze 2010 08:09:03
A mnie się nie podoba... jakoś nie mogę się przemóc.
wiktorka
18 Paź 2010 22:26:48