Skocz do treści

Czy twórcy dodatków pokochają SeaMonkey 2 tak jak Firefoksa?

Jorge Villalobos na łamach bloga Mozilla Add-ons zachęcał ostatnio do portowania popularnych firefoksowych dodatków na SeaMonkey 2.

Od premiery SeaMonkey 2 minęły prawie cztery miesiące, a przydatnych rozszerzeń wciąż jak na lekarstwo. Co gorsze spora część dodatków dla SeaMonkey 1 nie jest dostępna dla użytkowników nowej wersji.

SeaMonkey jako przeglądarka zawsze był lekko na uboczu, zarówno wśród użytkowników, jak i deweloperów. Dlatego sądzę, że krótki apel na mało znaczącym blogu Mozilli nic tu nie da.

Mozilla Add-ons: Dodatki kompatybilne z SeaMonkey 2

Obecnie tylko 306 rozszerzeń na Mozilla Add-ons jest kompatybilna z SeaMonkey 2.0. Dla porównania użytkownicy Firefoksa 3.6 znajdą 676 rozszerzeń, 3.5 o 13 więcej, a fani Thunderbirda 3.0 - 520. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z motywami, użytkownicy najnowszego SeaMonkey mogą skorzystać zaledwie z 19 dość marnych motywów, podczas gdy do dyspozycji użytkowników Firefoksa i Thunderbirda jest ich odpowiednio 254 i 50 oraz tysiące minimotywów.

Statystyki nie napawają optymizmem, na szczęście SeaMonkey 2 wyposażono w SMILE (SeaMonkey Interface Library for Extensions), powstaje też coraz obszerniejsza dokumentacja pomocna twórcom dodatków. Być może Mozilla powinna zacząć aktywnie premiować uniwersalne, tzn. obsługiwana przez większą ilość programów rozszerzenia, na przykład za pomocą grantów dla twórców lub promować je zapewniając 30% miejsc w rankingu rekomendowanych na Mozilla Add-ons rozszerzeń?

Dołącz do toczącej się dyskusji!

Możesz śledzić komentarze czytelników przez RSS , napisać, co o tym wszystkim sądzisz lub zostawić ślad prowadzący do Twojej strony.

  1. Szczerze mówiąc to zawsze mnie zastanawiało o co chodzi z tym seamonkey. Z takich większych bajerów co mozilla sama promuje to ma klienta poczty (ale przecież mozilla sama zrobiła popularnego, dużego thunderbirda), klient IRC ale takie coś to równie dobrze pewnie jakiś dobry dodatek do firefox by załatwił a do tego konkurencja na rynku robi swoje no i edytor html... też pewnie da się zrobić z tego dodatek do firefox. A jakieś mniej zauważalne różnice to też na pewno można by zmiksować z firefoxem. Inaczej mówiąc zrobili Seamonkey który mało komu potrzebny jest i teraz narzekają.

    favicon

    derek

    19 Lut 2010 22:30:54

  2. derek: SeaMonkey w prostej linii wywozi się z pakietu Mozilla Suite. Powiedzieć, że „zrobili SeaMonkey i teraz narzekają” jest nie na miejscu ;)

    Poza tym, należę do grona użytkowników, którym nie podoba się traktowanie po macoszemy pozostłych projektów Mozilli: Thunderbirda, Lightninga czy (porzuconego) Sunbirda. To trochę tak, jakby matka kochała jedno dziecko bardziej od pozostałych, w dodatku nie kryła się z tym, a czasem wręcz obnosiła.

    Grzegorz

    19 Lut 2010 22:35:37

  3. Gdyby SeaMonkey zreformowało interfejs po ludzku, zrobiło "podaplikacje" w kartach głównego okna, pozwoliło na szerokie dostosowywanie, zyskałoby zwolenników...

    favicon

    Livio

    20 Lut 2010 12:42:58

  4. Livio: Z pewnością zyskałoby wielu zwolenników. Orientujesz się może dlaczego tak się nie dzieje? Są jakieś przeciwskazania lub trudności natury technicznej czy widzi-mi-się deweloperów/opiekunów projetku?

    Grzegorz

    20 Lut 2010 12:47:48

  5. Nie sądzę, by w miarę szybko nastąpiła jakaś zmiana.Dlaczego? Po co tworzyć rozszerzenia dla niszowej aplikacji?
    Taka jest, niestety, rzeczywistość. Do tego mniej deweloperów i rzadsze aktualizacje w porównaniu do Firefoksa, chociaż w tej ostatniej kwestii od jakiegoś czasu widać poprawę.

    SeaMonkey nie ma w statystykach ranking.pl, czyli nie przekracza 0,01%. Ma ktoś może dane globalne uwzględniające SeaMonkey?

    favicon

    Matt

    20 Lut 2010 12:53:18

  6. Matt: Wszyscy zdają sobie sprawę, że SeaMonkey jest niszową przeglądarką.

    Wydaje mi się, że sytuacja mogłaby się poprawić właśnie dzięki dostępności większej liczby rozszerzeń. I tutaj Mozilla może wiele dobrego zrobić - np. za pomocą grantów dla twórców (o czym w ostatnim akapicie wpisu).

    Przypuszczam, że SeaMonkey plasuje się gdzieś pomiędzy Camino a Flockiem, ale nie znam rankingu uwzględniającego SM. Przypuszczam, że wiele systemów statystyk zlicza SeaMonkey na podstawie Gecko w UA i dorzuca do wyników Firefoksa.

    Grzegorz

    20 Lut 2010 13:01:33

  7. co ciekawe SeaMonkey jest całkiem szybki, możliwe że jest to związane z mniejszą ilościa rozszerzeń (niektórych po prostu nie ma) ale na słabszych komputerach wolę używać albo SeaMonkey albo k-meleona, niż Firefoxa a przy SeaMonkey jako bonus jest program pocztowy, który sobie działa w tle

    favicon

    daromar

    20 Lut 2010 13:16:59

  8. daromar: GUI oraz szybkość renderowania stron i wykonywania JavaScriptu są takie jak w aktualnym Firefoksie 3.5 (i nieco wolniejsze niż w Firefoksie 3.6 lub 3.7).

    Natomiast co do spowalniania przeglądarek przez rozszerzenia, to jest mit. Ogromna większość rozszerzeń nie ma żadnego wpływu na szybkość uruchamiania i działania przeglądarki lub wpływ ten jest praktycznie nie zauważalny.

    Ostatnio opisywałem rozszerzenie BarTab, które rewolucjonizuje sposób przywracania kart z poprzedniej sesji, dając niezłego kopa w przypadku restartowania lub zwykłego uruchamiania Firefoksa z pokaźną ilością kart.

    Grzegorz

    20 Lut 2010 13:21:43

  9. Grzegorz, jasne - więcej rozszerzeń spowodowałoby wzrost popularności. I zgadzam się, że Mozilla może w tym znacząco pomóc.Pytanie tylko, czy rzeczywiście tego chce?
    Wsparcie dla twórców rozszrzeń to niezła myśl, ale najwyraźniej matka kocha tylko jedno dziecko, któremu w dodatku przybył mocny konkurent - chrome.

    Z ciekawości sprawdziłem ilość dodatków dla K-Meleona - obecnie 260.

    favicon

    Matt

    20 Lut 2010 20:45:55

  10. Matt: Z tego, co pamiętam Mozilla organizuje co jakiś czas konkursy, w których nagradza za ciekawe pomysł i projekty, np. "Extend Firefox" Competition, Mozilla Contest czy Student Signatures Competition.

    Ale to za mało, żeby przyciągnąć kogoś tylko z powodu konkursu. Dużo bardziej podoba mi się pomysł Google, Summer of Code. Czy zwyczajne nagradzanie odkrywców luk w kodzie Firefoksa czy Chrome.

    Myślę, że Mozilla jeszcze długo (jeśli w ogóle) nie musi się obawiać Chrome. Jak dla mnie przeglądarka Google nie ma większych szans w starciu na ilość i jakość dodatków ani zaangażowanie społeczności. Co nie znaczy, że fundacja nie powinna zacząć usilniej zabiegać o nowych deweloperów.

    Organizacja, która chce zmieniać "sieć na lepsze", "walczy o otwarty internet" czy "wideo bez patentów" może zrobić znacznie więcej dobrego dla SeaMonkey czy Thunderbirda niż robi teraz. Widzę, że co do tego się zgadzamy (w zasadzie nie tylko my, ale i spora część społeczności).

    Ciekawi mnie, że w Mozilli są ludzie, którzy wierzą, że wpis na blogu może coś zmienić, a nie ma takich, którzy wzięli by się za realizację czegoś znacznie bardziej pewnego w skutkach...

    Różnego rodzaju granty, np.:
    - Wycieczka do siedziby fundacji w USA za najlepsze rozszerzenie w AMO (trzeba by dodać jakiś system ocen połączony z istniejącymi statystykami ADU);
    - Laptopy dla twórców dużej liczby rozszerzeń;
    - 50$ za każde nowe rozszerzenie działające w Firefoksie i jednocześnie w Thunderbirdzie lub SeaMonkey;
    - 20$ za port istniejącego rozszerzenia dla Firefoksa lub Thunderbirda na Seamonkey lub odwrotnie.

    Promowanie twórców, np.:
    - Promowanie rozszerzeń działających z dwoma lub więcej programami na listach rekomendowanych dodatków;
    - Listy gratulacyjne dla twórców (można się pochwalić przed przyszłym pracodawcą);

    Firefox ma świetne wsparcie we wszystkich obszarach - fora pomocy użytkownikom, lokalizacje, ogromna ilość dodatków, masa blogów, wiki i newsroomów. Potrzeba wymyślić coś, co zwiększy ilość użytkowników pozostałych programów Mozilli i zaktywizuje ich społeczności.

    Grzegorz

    20 Lut 2010 21:16:49

  11. A ja wciąz się zastanawiam dlaczego Mozilla trwoni czas na utrzymywanie tego projektu.

    Dużo lepszym wyjściem byłoby przesunąć ludzi klepiących Seamonkey do pracy nad Thunderbirdem.

    favicon

    Mystenes

    20 Lut 2010 22:45:22

  12. Mystens:
    Mozilla nie zajmuje sie rozwijaniem SeaMonkey. SeaMonkey jest rozwijane w stu procentach przez woluntariuszy, wiec o "przesunieciu" ludzi do innego projektu mowy nawet nie ma.

    Matt:
    ranking.pl pokazuje przegladarki od 0,1%, przy czym trzeba powiedziec, ze wszystkie systemy typu ranking.pl maja margines bledu kilku procent conajmniej. Np. StatCounter pokazuje ok. 0,9% dla SeaMonkey: http://gs.statcounter.com/#browser-PL-daily-20100201-20100218 .
    Wedlug moich statystyk, SeaMonkey ma okolo 40.000 unique daily users w Polsce.

    Grzegorz:
    "Przypuszczam, że SeaMonkey plasuje się gdzieś pomiędzy Camino a Flockiem"
    Zanim ranking.pl przestal pokazywac przegladarki ponizej 0,1% to SeaMonkey bylo okolo 5-krotnie popularniejsze od Flocka i okolo 1000-krotnie popularniejsze od Camino

    favicon

    Adrianer

    21 Lut 2010 15:45:30

  13. Adrianer: Orientujesz się może ile kodu w SeaMonkey pochodzi z Firefoksa i Thunderbirda? Z chęcią zapoznałbym się z jakimiś diagramami ;)

    Co do przesunięcia to, wolontariusze zawsze mogą sami zacząć pracować nad innymi projektami - ale niech nam SeaMonkey rośnie w siłę!

    Na czym opierają się Twoje statystyki? I ilu z Unique Daily Users (UDU) jest Active Daily Users (ADU)?

    Grzegorz

    21 Lut 2010 16:01:37

Dodaj komentarz

Markdown (szczegółowy opis znaczników):
*em* | 1. lista 2. numerowana | * lista wypunktowana | _strong_ | [link](http://) | <http://> | > cytat.