<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Proste jak lis w kieszeni by Grzglo :: komentarze do wpisu &quot;FavLoc vs. Save File To&quot;</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 08:43:52 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>wariat</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1504729</link><description>Być może ja się nie znam, ale po kiego licha rozszerzenie które wprowadza funkcję i tak obecną w fileselektorze który pojawia się kiedy chce się plik pobrać?
OK wiem, można nie chcieć fileselectora i wszystkie pliki pobierać do „pobrane” ale to dla takich którzy nie chcą nic sortować, dla tych którzy chcą jest fileselector i tam (AFAIK w dowolnym OS) fileselector wspiera „zakładki” do różnych katalogów.
</description><pubDate>Mon, 01 Mar 2010 00:09:49 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1504729</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1504786</link><description>wariat: Sęk w tym, że lubię sobie ściągać obrazy do folderów tematycznych (np. natura, samochody itd.) albo chcę pobierać obrazy płyt do innego katalogu niż programy. Mogę, jak napisałeś, skorzystać z domyślnego okna zmiany folderu docelowego lub zawsze pobierać do jednego, następnie ręcznie przenosić pobrane pliki. Natomiast omówione rozszerzenia ułatwiają lub automatyzują te czynności, które jeśli wykonywane były wielokrotnie w ciągu dnia dają sporą oszczędność czasu i zmniejszają ilość kliknięć.
</description><pubDate>Mon, 01 Mar 2010 12:21:30 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1504786</guid></item><item><title>wariat_</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1504859</link><description>Ale nie chodzi o takie do końca ręczne wybieranie folderu. Fileselector pamięta zakładki do różnych folderów, jeśli jakiegoś używa się częściej można go tam dodać, ilość kliknięć jest taka sama a możliwości większe bo zawsze można w tym samym fileselectorze utworzyć dodatkowy katalog. No ale jak mówiłem może ja się po prostu nie znam :D
</description><pubDate>Mon, 01 Mar 2010 16:29:38 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1504859</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1504890</link><description>wariat: Ilość zakładek w oknie zapisu w Windows XP jest mocno ograniczona, w nowszych można w zasadzie dowolnie wybrać ilość i położenie folderów. W GNOME i KDE w ogóle nie ma ulubionych folderów, co najwyżej drzewo katalogów. 

Przypuszczam, że każdy musi zdecydować w zgodzie z własną wygodą i przyzwyczajeniami, ale dla mnie Save File To jest rozwiązaniem dużo lepszym niż standardowe okno zapisu. 

Otwieram obrazek z widokiem na fiordy i dwa kliknięcia (Zapisz obrazek w + wskazany folder) pozwalają mi go zapisać w folderze tematycznym 'Tapety\Norwegia', podczas gdy normalnie wymaga to minimum czterech kliknięć (Zapisz obraz jako... &gt; Kliknięcie w zakładkę folderu Tapety + przejście do podfolderu Norwegia + Zapisz).</description><pubDate>Mon, 01 Mar 2010 18:12:36 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1504890</guid></item><item><title>wariat</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1505671</link><description>„W GNOME i KDE w ogóle nie ma ulubionych folderów, co najwyżej drzewo katalogów.”
?? A to: GNOME fileselectorto co jest? 

Co do tego, że każdy woli co innego trudno się nie zgodzić.
</description><pubDate>Thu, 04 Mar 2010 00:35:46 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1505671</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1505711</link><description>wariat: Zaćmienie jakieś ;) Tak rzadko z tego korzystam, że zapomniałem. Co do poprzedniego komentarza, poniżej ilustracje z wyróżnieniem ilości kliknięć przy standardowym i skróconym zapisie pliku z internetu.

Załóżmy następujący scenariusz: użytkownik chce zapisać element docelowy odnośnika w folderze &quot;Folder docelowy&quot; na Pulpicie okno zapisu otwiera się w poprzednio użytym folderze, który jest inny ten, z którego chcemy skorzystać teraz, przykładowo &quot;Mój komputer&quot; pod Windows lub &quot;Dom&quot; pod Linuksem).

Standardowa ilość kliknięć (kroków): (1) Kliknięcie PPM na odnośniku &gt; (2) Zapisz element docelowy jako... &gt; w oknie wyboru lokalizacji zapisu (3) zmiana bieżącego folderu na Pulpit za pomocą zakładki &gt; (4) przejście do podfolderu &quot;Folder docelowy&quot; &gt; (5) Zapisz.



Ilość kliknięć z Save File To: (1) Kliknięcie PPM na odnośniku &gt; (2) Zapisz tutaj.

</description><pubDate>Thu, 04 Mar 2010 09:43:17 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1505711</guid></item><item><title>wariat</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1505762</link><description>Trochę oszukujesz, bo jeśli folder masz dodany do rozszerzenia jako docelowy to tak samo masz go jako zakładkę w fileselectorze. czyli:
1, 2. rclick zapisz jako
3. wybor zakladki
4. zapisz

To i tak dwa razy więcej i oczywiście rozumiem, że to może być dla kogoś wygodniejsze. Z mojego punktu widzenia konieczność nawigowania po rozwijającym się z menu gazylionie submenusów jest zła (i ja tu bym spokojnie liczył każdy kolejny poziom jako dodatkowy punkcik w wyliczance co w Twoim przykładzie zmienia liczbę kroków z 2 do 5), a z drugiej strony możliwość dodania kolejnego subfolderu jako dodatkowy krok 3a jest bonusem który się przydaje.
Dodatkowo z automatu mam dostęp do tych wszystkich zakładek z każdego jednego programu w systemie czy w przypadku GNOME (na innych się nie znam) jeszcze z menu „Miejsca”. 

P.S. w boksie gdzie się wpisuje nick na Twoim joggerze po jego wpisaniu nie znika słowo „nazwa” i powstaje sieczka (Fx-3.6.cośtam)
</description><pubDate>Thu, 04 Mar 2010 12:38:58 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1505762</guid></item><item><title>Grzegorz</title><link>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1505764</link><description>wariat: Nie ma tu żadnego oszustwa, Save File To ma własne zakładki folderów (dzięki czemu nie muszę zaśmiecać sobie panelu bocznego w menedżerze plików), poza tym rozszerzenie umie wykrywać podfoldery automatycznie, więc nie muszę ich mieć w zakładkach ;) Nie ma też obawy, co do zbyt głębokiego wchodzenia do podfolderów, można ograniczyć głębokość menu.

Może liczenie tylko ilości kliknięć jest stronnicze. Ale nie ma co liczyć poruszania kursorem myszy po menu, bo zapisując plik standardowo, także rozwijasz menu kontekstowe i jeździsz po ekranie.

P.S. Na zrzutach widać nowy szablon (który ma poprawiony formularz komentarzy). Jeszcze kilka dni i będzie użyty także tutaj.</description><pubDate>Thu, 04 Mar 2010 12:44:09 +0100</pubDate><guid>http://grzglo.jogger.pl/2010/02/25/favloc-vs-save-file-to/#c1505764</guid></item></channel></rss>
