Skocz do treści

Co dalej z Ubiquity?

Co się dzieje z Ubiquity?

Chyba wszyscy użytkownicy Ubiquity zauważyli, że od lipca 2009 roku rozszerzenie praktycznie stoi w miejscu (20 stycznia dodano obsługę Firefoksa 3.6 w wersji 0.1.9.1, ale już nie 0.5.4). Co się dzieje z Ubiquity? Na początku roku rąbka tajemnicy na swoim blogu uchylił Jono Xia - What’s up with Ubiquity?

Jeszcze w połowie ubiegłego roku rozwój Ubiquity przebiegał zgodnie z planem. W zaledwie kilka miesięcy sprawy znacznie się skomplikowały — w październiku, deweloperzy Mozilla Labs ustalili priorytety na rok 2010, właśnie wtedy stało się jasne, że Mozilla realizuje równolegle zbyt wiele rozległych projektów w laboratorium. Mimo, że niemal wszyscy deweloperzy Mozilli uwielbiają Ubiquity, podjęto decyzję o zawieszeniu prac nad nim i skupieniu się na Weave, Jetpack, Bespin i kilku innych projektach.

Ubiquity: Szybkie wyszukiwanie w Google

Ubiquity to jeden z najbardziej ekscytujących eksperymentów Mozilla Labs, wielu użytkowników i deweloperów z pewnością będzie czekać na zakończenie testów pilotażowych, uporanie się z innymi projektami i wznowienie prac nad Ubiquity (które częściowo ma zostać włączone do Firefoksa 4.0, tak jak to miało miejsce w przypadku Personas i Firefoksa 3.6).

Czy oznacza to, że Ubiquity jest martwe? Ani trochę! To jest otwartoźródłowy projekt z dużą liczbą stałych użytkowników. Rzut okiem na repozytorium i grupę dyskusyjną pokazuje, że społeczność skupiona wokół Ubiquity ma się dobrze (zgłaszane i naprawiane są np. błędy poleceń oraz rozwiązywane problemy innych użytkowników). Jasnym jest, że społeczność Ubiquity żyje własnym życiem i jest zdolna do dalszego rozwoju rozszerzenia z pomocą pracowników Mozilli lub bez.

Jono Xia obiecał, że do czasu wznowienia prac będzie aktualizował Ubiquity po każdym dużym wydaniu Firefoksa, by w bazie zawsze znajdowała się wersja kompatybilna z najnowszym stabilnym wydaniem przeglądarki Mozilli. Jednocześnie poinformował, że Mozilla wciąż analizuje wszystko, co wiąże się z pierwszą turą prac nad Ubiquity, co ma zaowocować w przyszłości, gdy prace nad rozszerzeniem zostaną oficjalnie wznowione i ruszy druga tura eksperymentu.

Nie żyje, ale i nie umarł…

W ubiegłym tygodniu do tematu, na łamach DownloadSquad, powrócił Erez Zukerman w artykule Mozilla Ubiquity dies an incredibly quiet death.

Według niego Ubiquity toczy żywot zombi. Nie żyje, ale i nie umarło… lub umarło tak cicho, że nikt o tym nie napisał. Informacje na temat rozwoju Ubiquity zatrzymały się na długo przed uśpieniem projektu, nikt nawet nie zadał sobie trudu by zaktualizować oficjalną stronę o notkę na temat wstrzymania prac (ostatnia wzmianka o Ubiquity na jego oficjalnej stronie pochodzi z 17 sierpnia 2009 roku). Nieco więcej da się przeczytać w ostatnim raporcie stanu Ubiquity.

Erez Zukerman podziela opinię wielu innych użytkowników, że Mozilla popełniła duży błąd zawieszając tak innowacyjny, wręcz wyprzedzający swoje czasy, projekt. Żadna inna przeglądarka nie dysponuje mechanizmem, który choć trochę przypominałby Ubiquity. Można było z niego zrobić kartę przetargową, zwłaszcza wśród zaawansowanych użytkowników. Zdecydowano się schować asa do rękawa. Oby Mozilla nie zdecydowała się go wyjąć, gdy będzie za późno.

Na bocznym torze

W dwa dni później, na nieco desperacki artykuł Ereza Zukermana odpowiedział Aza Raskin, przedstawiając oficjalne stanowisko Mozilli w wywiadzie Where is Mozilla Ubiquity?

Aza Raskin kieruje obecnie dwoma, innymi projektami: Jetpackiem i Privacy Icons. Niemniej zapewnił, że Taskfox, luźno związany z Ubiquity projekt, zostanie w bliżej nieokreślonej przyszłości zintegrowany z paskiem adresu, czyniąc go jeszcze bardziej inteligentnym, dzięki rozumieniu podstawowych poleceń w ludzkim języku. Chociaż Taskfox to nie to samo co Ubiquity, powinien przypaść do gustu użytkownikom tego ostatniego.

Obecnie Mozilla Labs skupia się na testach pilotażowych, którymi od tego roku kieruje Jono Xia. Atulowi Varma udało się wykorzystać część rozwiązań Ubiquity w Jetpacku. Pokazuje to dość jednoznacznie tegoroczne cele, ale i powiązania między różnymi projektami - być może rozwiązania wypracowane w ramach aktywnych programów zostaną włączone do Ubiquity po wznowieniu prac nad nim.

Źródło: Mozilla Ubiquity dies an incredibly quiet death, What’s up with Ubiquity?, Where is Mozilla Ubiquity?, Current Status of Ubiquity, Aza Raskin makes Ubiquity status clearer (still "back burner"), Ubiquity in the Backseat, but not Dead.

Dołącz do toczącej się dyskusji!

Możesz śledzić komentarze czytelników przez RSS , napisać, co o tym wszystkim sądzisz lub zostawić ślad prowadzący do Twojej strony.

  1. downloadsquad (a także gizmodo czy lifehacker) ma newsy o poziomie porównywalnym do pudelka czy też bardziej tematycznie, do vbeta i pochodnych; ich target to raczej przeciętni mało rozgarnięci użytkownicy, którzy łykną wszystko co poda serwis.

    jeśli zaś chodzi o samo Ubiquity, to mam nadzieję że pozbyli się albo pozbędą się szybko tego strasznego zawieszania się przy wpisywaniu fraz.

    favicon

    redapple

    28 Lut 2010 16:09:06

  2. redapple: W Firefoksie 3.6 i 3.7 chodzi to nieco szybciej niż we wcześniejszych, ale i tak czasem przycina. Niestety jest burdel z poleceniami, a w AMO jest wersja 0.1.x (a nie 0.5). Szkoda, bo to jeden z najbardziej użytecznych dodatków dla zaawansowanych użytkowników.

    A Taskfox bardziej przypomina Omnibara z Chrome niż Ubiquity. Mam nadzieję, że naprawdę mają zamiar wrócić do Ubiquity, gdy skończą prace nad pozostałymi projektami.

    Grzegorz

    28 Lut 2010 16:11:49

  3. Pomylili chyba priorytety. Bespin ważniejszy od Ubiquity?

    Btw. Czy nie uważacie, ze używanie flasha przez ludzi skupionych wokół mozilli to społecznościowy faux pas?

    quest

    28 Lut 2010 18:39:18

  4. quest: Bespin to ciekawy projekt, a z racji bardzo powolnego rozwoju KompoZera wydaje się być strategiczny. Czy ważniejszy niż Ubiquity, raczej nie dla użytkowników Firefoksa i fanów firefoksowego terminala.

    Co do Flasha, to mówisz o różnych wideo prezentacjach i filmikach załączanych przez pracowników i członków Mozilli na prywatnych blogach? Niby kto miałby im hostować wideo kodowane Theorą? Dopóki nie pojawi się jakiś poważny i darmowy dostawca na miarę YouTube o powszechnym open video można tylko marzyć.

    Grzegorz

    28 Lut 2010 21:19:47

  5. tak to jest jak sie zbyt wiele srok chce złapać za ogon. ja płakac za ubiquity nie będę.

    favicon

    Mystemes

    28 Lut 2010 22:03:50

  6. Mystemes: Mozilla „nie łapała” srok za ogon, a raczej wysiadywała jajka, z których te sroczki się wykluły ;)

    Grzegorz

    28 Lut 2010 22:15:37

  7. Grzlo, rozumiem, że OpenVideo Daily Motion jest wystarczająco poważne, aby używać go w propagandzie sukcesu HTMLa5, ale już zbyt mało poważne, ale przejść od słów do czynów?

    Ps. Zawsze można się wybronić niepopularnością francuskiej firmy. :>

    quest

    1 Mar 2010 20:49:54

  8. quest: Chyba nie oczekujesz ode mnie, że będę tłumaczył "występki" innych?

    Ja na blogu zamieściłem 2 prezentacje wideo (hostowane na Vimeo), gdyby mi ktoś zaoferował bezpłatnie miejsce na serwerze to chętnie udostępniłbym i wideo kodowane Theorą.

    Wracając do tematu, dopóki Google nie otworzy VP8 na rewolucję w tej kwestii nie ma co liczyć. Po prostu nie ma poważnego, a zarazem darmowego dostawcy na miarę YouTube, który hostował by wideo kodowane Theorą. Być może to jest miejsce i kolejna misja dla Mozilli?

    Na pewno nie byłoby to ani łatwe, ani tanie (YouTube po dziś dzień nie przynosi zysków). Ale bez tego o powszechnym open video można tylko marzyć.

    Zaś HTML5 i „propagandy sukcesu” to szkic standardu nie składa się tylko z tagu <video>, więc z jednej strony można go propagować bez odwoływania się do Theory, z drugiej chwalić się jego (częściową) obsługą w Firefoksie czy dotować dalszy rozwój Ogm.

    Grzegorz

    1 Mar 2010 21:05:36

Dodaj komentarz

Markdown (szczegółowy opis znaczników):
*em* | 1. lista 2. numerowana | * lista wypunktowana | _strong_ | [link](http://) | <http://> | > cytat.