Skocz do treści

Czy plan wydawniczy Firefoksa na 2011 jest realny?

Mozilla zaktualizowała mapę drogową i plan wydawniczy na rok 2011. Fundacja ma nadzieję na znaczące skrócenie okresu pomiędzy kolejnymi wydaniami i udostępnienie aż czterech dużych wydań do końca roku, osiągający tym samym wersję oznaczoną numerem 7.

Mozilla Fundation

Kluczowe założenia Mozilli to poprawa responsywności, integracja z mediami społecznościowymi, przebudowa interfejsu, przygotowanie 64-bitowej wersji dla systemu Windows, a także na tablety z systemem Android, izolacja kart w osobnych procesach i dalsza implementacja technologii internetowych, przede wszystkim CSS-owych transformacji 3D i obsługa WebSocket. Plan jest bardzo ambitny, ale czy wykonalny? Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że plany Mozilli, zwłaszcza w kwestii terminów, należy traktować z dużą dozą ostrożności.

Zamiast próbować dostarczyć wszystkich funkcji w kolejnym dużym wydaniu, Mozilla chce zawierać je kolejno w mniejszych wydaniach następujących po Firefoksie 4.

Wiąże się to z przeorganizowaniem modelu rozwoju, testowania i wydawania programu. Obecnie wydanie zajmuje około roku czasu i jest poprzedzane serią wersji beta i testów jakości.

Pierwsze zapowiedzi zmian w cyklu wydawniczym pojawiły wkrótce po premierze Firefoksa 3 w 2008 roku. Już wtedy zapowiadano mniejsze, częstsze, ale przede wszystkim bardziej regularne aktualizacje. Modyfikacje w architekturze wydania oznaczonego numerem 3.0 pozwoliły na spore zmiany i łatwiejsze dodawanie nowych funkcji, choć poważniejsze z nich i tak przesunięto do kolejnego dużego wydania.

Stało się jednak jasne, że Mozilla może przyśpieszyć cykl wydawniczy. Niemal natychmiast pojawiły się plany związane z błyskawicznym wydaniem wersji 3.1 z licznymi poprawkami. Oczywiście, nigdy nie wydano wersji 3.1. Tempo rozwoju znacznie wzrosło, było wręcz ekstremalnie szybkie, jednak cykl wydłużył się ze względy na planowanie zmian. Koniec końców, Mozilla wydała kolejną dużą wersję Firefoksa w 2009 roku — i zdecydowała się na oznaczenie go numerem 3.5, ze względu na liczbę i zakres zmian i usprawnień. Firefoksa 3.6 wydano w 2010 i zawierał porównywalną liczbę zmian.

W miarę zbliżania się premiery Firefoksa 4, Mozilla kolejny raz ma szansę na zmianę modelu wydawania kolejnych wersji. Jest wiele argumentów za przyśpieszeniem cyklu wydawniczego.

Czy i dlaczego Firefox zyska na częstszych wydaniach?

Standardy internetowe rozwijają się szybciej niż miało to miejsce w przeszłości. Obserwujemy też wcześniejsze włączanie nowych technologii, jak WebGL, do standardów. Przyśpieszenie procesu formułowania szkiców i ich standaryzacji, oddziałuje na cały ekosystem sieci Web - od sformułowania standardów i ich implementacji w przeglądarkach poprzez ich stosowanie na stronach internetowych mija coraz mniej czasu. Ostatnia decyzja WHATWG by porzucić numerowanie wersji w szkicu standardu HTML na rzecz szybszego i płynnego wdrażania nowych rozwiązań webowych, zdaje się to potwierdzać.

Mozilla często przoduje w rozwijaniu i implementacji nowych, innowacyjnych standardów i technologii WWW, jednak dostarczenie pełnej obsługi w stabilnej wersji Firefoksa zajmuje na ogół więcej czasu niż w przeglądarkach konkurencji. Dopiero przyśpieszenie i skrócenie cyklu wydawniczego stabilnych wersji Firefoksa pozwoli nadążać przeglądarce za zmianami w Internecie.

Kolejną kluczową kwestią jest konkurencyjność i nadążanie za trendami wyznaczanymi przez innych wydawców oprogramowania. Pogoń za cyferki w numerze wersji przeglądarki może śmieszyć. Jeśli jednak zwrócimy uwagę na to, jak na przykład Google, podchodzi do tego tematu, zauważymy, że wersje zmieniają się bardzo szybko, ale w zasadzie nie dotyka to użytkowników - numer praktycznie nigdzie nie jest wyświetlany, aktualizacje odbywają się automatycznie i nie są absorbujące (w większości wypadków użytkownik nawet nie wie, że właśnie przeskoczył na nową wersję, nawet jeśli są to duże wydania).

Długi cykl wydawniczy ma szczególnie negatywny wydźwięk marketingowy przy okazji publikacji wyników różnych benchmarków. Zwlekanie z wprowadzeniem większych zmian do czasu wydania dużej wersji ma swoje odbicie w testach wydajnościowych. Wiele porównań wydajności w obsłudze JavaScript przeprowadzonych na najnowszych stabilnych wersjach przeglądarek ujawnia zaległości Firefoksa. W praktyce problem nie występuje, gdy badane są wersje rozwojowe. Firefox Nightly zazwyczaj rywalizuje bez żadnych kompleksów z Chrome czy Operą i o to chodzi.

Czas jakiego potrzebuje Mozilla by dostarczyć nowszej, wydajniejszej wersji silnika JavaScript działa na jej niekorzyść. Krótszy cykl wydań może pomóc w szybszym dostarczaniu optymalizacji.

Wyzwania, jakie stawiają częstsze wydania

Ważne jest rozróżnienie zarządzania wydaniami od szybkości ukazywania się kolejnych wydań. Przykładowo, mamy 10 głównych funkcji jakie chcemy wydać w jednym roku. Zasadniczo, to od długości cyklu rozwojowego zależy czy wydamy po kilka funkcji w krótkich odstępach czasu czy wszystkie na raz, ale po dłuższym okresie.

Tak naprawdę częstsze wydania nie wpływają na szybszy rozwoju programu. Co więcej, częstsze wydania mogą mieć negatywny wpływ na ten proces. Zbyt krótki cykl wydawniczy może utrudniać wprowadzanie wszystkich nowych funkcji i skracać czas niezbędny do prawidłowego przetestowania i naprawy ewentualnych usterek i błędów, przed końcowym wydaniem.

Nowe wersje Firefoksa od zawsze miały bardzo długi okres testów, w czasie których deweloperzy eliminowali regresje i upewniali się, że nowe możliwości niczego nie psują. QA to pięta achillesowa każdego silnika renderującego HTML, ponieważ nawet najmniejsza zmiana może prowadzić do subtelnych, niewidocznych na pierwszy rzut oka zmian w sposobie wyświetlania stron czy obsługi różnych jej elementów. To czyni sprawę jeszcze trudniejszą, silnik renderujący HTML musi radzić sobie z wyświetlaniem nawet wadliwego kodu HTML, JavaScript i CSS w przewidywalny i spójny sposób.

Mozilla będzie musiała diametralnie zmienić podejście do testów jakości, aby sprostać krótszemu cyklowi wydawniczemu. Zamiast długiego okresu badań dla każdej nowej wersji, deweloperzy będą musieli ciągle kontrolować ogromną ilość kodu będącego dodatkowo „w ruchu”. Rozwijane funkcje będą musiały być bardziej rygorystycznie testowane zanim zostaną włączone do głównej linii. Całość wymagać będzie przesunięcia części środków do etapu stabilizacji, przeglądu kodu, testów jakości, co może niegatywnie wpływać na faktyczne możliwości rozwijania kodu.

W ekosystemie Linuksa, funkcjonuje określona liczba dużych projektów, które spełniają ściśle wyznaczone terminy, przewidziane w przyjętym modelu wydania. Wymagają ogromnej dyscypliny i mogą powodować problemy.  Jest więc skąd czerpać doświadczenie i wiedzę.

Czy Mozilla podoła?

Mozilla jest bardzo elastyczna, ma świetne zaplecze techniczne i doświadczonych menedżerów. Udało jej się osiągnąć rzeczy, o których mówiono, że są niemożliwe — przełamać monopol Internet Explorera, spopularyzować otwarte wideo oraz wejść na rynek mobilny. Biorąc to pod uwagę, można powiedzieć, że w odpowiednio zdefiniowanym horyzoncie czasowym podoła niemal każdemu, nowemu wyzwaniu.

Na niekorzyść Mozilli przemawia dotychczasowe doświadczenie w kwestii wydawania Firefoksa. W przeciwieństwie do kodu źródłowego przeglądarek opartych na WebKicie, kod Firefoksa jest dość niechlujny. A organizacja wydań traktowana dość luźnie. Powodzenie zmian w polityce wydań będzie zależne od przemian w organizacji, ale i postawach poszczególnych jej członków.

Na tym etapie trudno sobie wyobrazić, że Mozilla (poza Firefoksem 4) zdoła wydać w tym roku kolejne trzy duże wydania swojej przeglądarki. Próba osiągnięcia tego celu, może odbić się na procesie testowania jakości i skutkować koniecznością naprawiania większej liczby błędów w stabilnych wydaniach równolegle do prac nad wersjami rozwojowymi. Przyjęcie półrocznego cyklu wydawniczego byłoby rozwiązaniem optymalnym, wyznaczającym realne, i jednocześnie o wiele krótsze niż dotychczas, ramy dla kolejnych dużych wydań, bez ryzyka obniżenia jakości dostarczanego oprogramowania. Myślę, że dostarczanie od 3 do 4 dużych wydań rocznie, pozwoli skutecznie konkurować z Google czy Operą.

Na podstawie: Is Mozilla's 2011 roadmap unrealistically ambitious?

Dołącz do toczącej się dyskusji!

Możesz śledzić komentarze czytelników przez RSS , napisać, co o tym wszystkim sądzisz lub zostawić ślad prowadzący do Twojej strony.

  1. Mozilla zapowiada 16-tygodniowy cykl wydawniczy Firefoksa

    Mozilla przygotowuje się do oficjalnego wydania Firefoksa 4, jednocześnie fundacja przedstawia plany odnośnie przyszłych wydań swojej przeglądarki. W mapie drogowej sformułowana na początku tego roku, Mozilla zaplanowała trzy duże wydania [...]

  2. Dlaczego mam wrażenie, że Fx uparł się gonić w numeracji Chrome? ;)

  3. marsjaninzmarsa: Chrome galopuje z numeracją, pewnie by prześcignąć IE i Operę. Numer przy nazwie programu, jeśli już ktoś go zauważy, robi wrażenie tylko na laikach.

    Grzegorz

    26 Lut 2011 15:00:29

  4. Nie wierzę w ten plan wydawniczy. Chyba, ze każda kosmetyczna zmiana będzie oznaczona nowym numerem.
    Mozilla to mistrzowie poślizgu. Na początku zeszłego roku, czy nawet pod koniec 2009 widziałem jakieś koncepty Fx 4 z bajerami, miało być szybko i bardziej funkcjonalnie. Jaka była data wydania stabilnej wersji? Połowa 2010 roku? Mamy 1 kwartał 2011 roku i nie dość, że premiery nie widać, to jeszcze produkt finalny nie będzie zawierał wielu opcji deklarowanych początkowo. Na bank będzie wolniejszy niż Opera czy Chrome i chociaż ma to niewielkie znaczenia, to we wszystkich pseudo testach w różnych czasopismach będzie szedł na szarym końcu. W dodatku jeszcze powiedzą, ze nie wnosi nic nowego, bo konkurencja już to ma.

    Także to co przeczytałem jakiś czas temu odnośnie cyklu wydawniczego uważam za nierealne.

    favicon

    dejko

    26 Lut 2011 15:43:29

  5. Nie, mistrzem poślizgu jest Microsoft, który wydawał Vistę przez 8 lat. :)

    quest

    26 Lut 2011 16:08:03

  6. Na dobrychprogramach często piszemy o pomysłach i nowych wydaniach produktów Mozilli. Chciałbym wierzyć w taki plan Mozilli. Z drugiej strony Google pokazało, że da się. Instalując kolejne wersje testowe 3.7 i 4.0 też dostawało się porcjami nowe funkcje. Więc teraz tylko kwestia zarządzania kodem źródłowym i planem prac, tak aby rozbić nowe rzeczy na mniejsze części.

    Osobiście czekam na wersję piątą, w której może pojawi się obsługa stron internetowych jako aplikacji desktopowych, wzorowana na tym co ma być w IE9. Oczywiście kwestia tego, co mnie najbardziej interesuje: Czyli, że po raz kolejny w Mozilli nie specjalnie się przykłada do tego jak przeglądarka wygląda pod Linuksem. Brak jakiejkolwiek myśli przewodniej, obsługi zmian jakie trafiają do np. Ubuntu sprawia, że Mozilla powoli acz skutecznie zaczyna tracić grunt w środowisku, do którego będą trafiali zawiedzeni Windowsem użytkownicy. Gdzie jest akceleracja sprzętowa pod Linuksem? W lesie :-) Nagle okazuje się, że jedynie NVIDIA potrafi przygotować sprawnego OpenGL? Raczej wątpię, inaczej by generalnie aplikacje OpenGL nie działały pod Linuksem. A działają całkiem dobrze. Obsługa ciemnych styli GTK - porażka na całej linii. Problem, który wraca przy każdym wydaniu Firefoksa, w którym nie są nadawane kolory w AwesomeBar i searchboksie.

    Ostatecznie usunięcie ikony RSS: nie wiem jak ten ktoś musiał nie lubić ludzi, aby wywalać z paska adresu ikonę RSS i nie dawać im możliwości prostego jej przywrócenia. Efekt? Mam piękną ikonę RSS pomiędzy paskiem adresu a paskiem wyszukiwania. Pozbawiłem się automatycznie możliwości wzajemnego dostosowywania się szerokości tych pasków. Mogli zrobić taki wyjątek, jak w przypadku przycisku "stop", który jeśli przylega do paska adresu to zostaje z nim zintegrowany.

    @dejko: Wiesz o czym piszesz, czy po prostu rzucasz słowami, które mózg Ci podrzuci? Premierę widać, zostało kilka blokujących zagadnień, beta, która wyjdzie w poniedziałek jest ostatnia. Później RC i wydanie finalne. Firefox 4.0 w porównaniu do 3.6 to kolosalny skok wydajnościowy. Widać to szczególnie przy używaniu serwisów, które w dużej mierze są oparte o JavaScript.

    favicon

    Tomick

    26 Lut 2011 16:28:41

  7. Tomick: Co do przycisku RSS na pasku adresowym polecam lekturę jednego z wcześniejszych artykułów, Obsługa infokanałów w Firefoksie 4.

    Grzegorz

    26 Lut 2011 16:47:09

  8. Poruszyłeś ciekawe problemy. Nie tylko dla Mozilli czy Firefoksa. Plan wydawniczy to większy problem niż tylko numer wersji. Jeśli by na to spoglądać z perspektywy tak modnych w tej chwili zwinnych metodyk rozwijania oprogramownaia to trzeba by krzyknąć "releasy early, release often". Ale tu nie ma sensu tego stosować. Osobiście Firefoksa nie używam już od kilku miesięcy. Chociaż kibicuje mozilli bardzo to mam wrażenie, ze wersja 4 to nieustanna beta. :)

    favicon

    Seban

    26 Lut 2011 18:09:18

  9. Chyba marketingowy chwyt tylko.

    P.S. Nie ma takiego słowa w języku polskim jak "responsywność"

    favicon

    zen

    26 Lut 2011 19:02:07

  10. @Grzegorz: Tak, używam tego rozszerzenia w laptopie. Nie mniej jednak Mozilla ładnie się zaprezentowała w tej sprawie. To jakaś porażka. Nie powinno być regresów w produktach. Można coś zmienić, ale nigdy nie jest dobrym nie dawać możliwości przywrócenia tego. Rozszerzenia, które mają naprawić przesadny pedantyzm UX Teamu to nie jest to, czego można by oczekiwać.

    @zen: Miodek ma dobry pogląd na rozwój języka: to ludzie kreują język a nie język ludzi :-) Inaczej pisząc: gdybyśmy nadal tkwili w średniowieczu nie umielibyśmy nazwać niektórych rzeczy i zjawisk. Dajmy na to "kontener" - to polskie słowo? Nie. Zostało zapożyczone z języka niemieckiego. Wiele słów typowo technicznych, zawodowych nie istnieje w języku polskim. W przypadku responsywności chodzi psychologię i właśnie informatykę.

    favicon

    Anonim

    26 Lut 2011 19:49:59

  11. Seban: Jasne, że cykl wydawniczy i plan (tzw. roadmap) to nie są proste zagadnienia.

    Wydając produkt trzeba mieć jasną wizję tego, co i kiedy chcemy osiągnąć, a także znać dostępne środki. Firefox to taki ruchomy cel, założenia programu zmieniają się zanim zostaną osiągnięte uprzednio wyznaczone. RERO (release early, release often) zdaje się sprawdzać w każdych warunkach i niezależnie od programu.

    Grzegorz

    26 Lut 2011 19:52:08

  12. Czy Waszym zdaniem daty wydań są w ogóle potrzebne? Mozilla niemal za każdym razem ma opóźnienie, z kolei gdy daty nie są bliżej określone użytkownicy narzekają na brak informacji.

    Najbezpieczniej posługiwać się liczbą błędów, których naprawienie dzieli nas od premiery konkretnej wersji. Przykładowo: do Firefoksa 4.0 zostało nie 18 dni, a 12 błędów do naprawienia.

    Jednym wystarczy wyciąg z Bugzilli, innym CanWeShipYet.

    Grzegorz

    26 Lut 2011 20:33:08

  13. A kto normalny w ogóle się tym interesuje?** Ludzie używają tego, co się nadaje do użytku. GMail jest w wiecznej becie a ma ponad 300 mln użytkowników. Gdy paru Amerykanom przepadły e-maile, to zrobiono z tego wielką aferę.

    http://techcrunch.com/2006/12/28/gmail-disaster-reports-of-mass-email-deletions/

    Ja "czwórki" używam od chyba czwartej bety i to jako głównej przeglądarki na kilku komputerach. Nie oczekuję już żadnych bet, wydań RC i finalnych, gdyż bieżąca wersja po prostu się sprawdza.

    Proponuję przestać podniecać się datami kolejnych wydań, a zacząć po prostu korzystać z narzędzia. Firefox4 to dobre i dojrzałe narzędzie do grzebania w sieci, więc gdzie leży problem?

    W ogóle nie widzę sensu powtarzaniem wszędzie w sieci "OMG, Mozilla ma kolejny poślizg" (tak Tomick, mógłbyś doedukować kolegę mmaja), gdyż niczego to nie zmienia. Są po prostu błędy, które zostaną wyeliminowane. Beta 12 będzie stabilniejsza od jedenastki, ale czy wyeliminowanie stopera na Macu wpłynie na działanie pod Linuksem?

    Zamiast tworzyć i powielać ten chaos informacyjny, radzę po prostu korzystać z dobrodziejstw Fx i czekać na kolejny prezent od producenta. Niczyje prośby, płacz, wycie czy kpiny z opóźnień nie przyśpieszą cyklu.

    ** OMG, co za łasica! Dobrze, że Ryan z DobrychProgramów tego nie czyta. :)

    quest

    26 Lut 2011 21:12:17

  14. Gmail nie jest już w becie od dłuższego okresu czasu...

    Wywołany z lasu ;) Odpowiem ;) A więc: osobiście uważam, że od czasu do czasu trzeba podszczypywać jeśli coś nie idzie zgodnie z planem. Liczba przełożeń daty ostatecznej premiery wersji 4.0 jest iście rekordowa. Takie same cięgi dostawał MS jak się bawił terminami Visty itd. Po prostu za którymś razem część osób zaczyna się czuć traktowana niepoważnie. Mozilla się troszkę zakopała z tą wersją 4.0 chcąc w nią napchać jak najwięcej. Nie myślę, aby kolega mmaj musiał być edukowany w tej kwestii :)

    Mozilla miała misję pokonania i przełamania zastoju w technologiach internetowych. Teraz gdy IE tyle już stracił, że MS wziął się do roboty, Mozilla jest po prostu zwykłym graczem, lepiej lub gorzej przygotowującym swoje produkty. Co lepsza wyrosła jej dobra konkurencja i siłą rzeczy wychodzi więcej hmmm... niedociągnięć.

    Chyba właśnie wyszła beta 12, bo moja przeglądarka mi krzyknęła, że jest aktualizacja ;)

    I Ryana nie wywołuj z lasu ;)

    favicon

    Anonim

    26 Lut 2011 22:03:13

  15. Anonim to ja ;) Tomick

    favicon

    Tomick

    26 Lut 2011 22:03:57

  16. Gmail nie jest już w becie od dłuższego okresu czasu...

    O! A wciąż działa jak beta! ;)

    Zapominasz, że Microsoft to korporacja, która bierze szmal za nowe wersje programów. Jeśli ktoś czuje się traktowany niepoważnie, to są to klienci**.

    Mozilla to fundacja z celem uczynienia sieci lepszą i swoje produkty rozdaje za darmo. A darowanemu koniowi w szczękę się nie zagląda.

    MMaja należałoby wyedukować z wielu rzeczy. Poczynając od podsumowania blogów, których nie czyta po redagowanie newsów i opieranie się na prawdziwych informacjach. Fajnie by też było, gdyby zrezygnował ze śmieciowych informacji jak X lat Debiana, IE, Gatesa i Jobsa, zmiana ikony w Nautilisie czy ekranu końcowego na YT. Oczywiście nie można zapomnieć o bardzo istotnej informacji "beta zamiast RC Ubuntu".

    Ja wiem, że prościej jest napisać "Rany, Mozilla znowu się spóźnia" i wygenerować sobie wielki ruch bazując na wylanej żółci i głupocie fanatycznych dzieci, niż w wyważony sposób poinformować "Z powodu wykrycia kilku krytycznych błędów, premiera kolejnego wydania zostanie przesunięta. Pomimo tego, użytkownicy powinni z zadowoleniem przyjąć fakt, że finalne wydanie będzie bezpieczniejsze i stabilniejsze". Można by też było napisać o mobilizacji społeczności, która przyłożyła się do testów QA, co w konsekwencji spowodowało zaistniałą sytuację. Bo właśnie społeczność jest siłą napędową Mozilli.

    Wasz wortal wciąż jest fajny i pomocy, ale przeceniasz jego rolę. Możecie mieć i 60 mln wizyt unikalnych IP-ów (a macie 10x mniej), ale żadne wasze/mmajowe podszczypywanie niczego nie zmieni. Jeśli uważasz, że Mozilla się opuściła i na tle konkurencji wypada gorzej niż dotychczas, to uczyń coś dla realnej poprawy, a nie dla własnych (firmowych) interesów. To, co robicie (czy konkretniej, robi Mmaj) to zwykłe podjudzanie naiwniaków polegające na przesuwaniu dobrych akcentów pod złe i wyolbrzymianie tych drugich.

    Wasze/jego działania nie mają nic wspólnego z podszczypywaniem (jak rozumiem, chodzi ci o merytoryczną krytykę i mobilizację Mozilli do pracy), bo jesteście tylko okruszkiem w sieci, który publikuje w dziwacznym języku znanym tylko garstce ludzi. Z drugiej strony "newsy" mmaja cholernie się rozbiegają z czymś takim jak "merytoryczność", "istotność", "rzetelność" czy "rozwaga i neutralny punkt widzenia".

    **Ja na przykład czuję się niepoważnie traktowany, gdy widzę mizerność obsługi normy ODF w MS Office, bo muszę używać gorszego OpenOffice.org. Ale jakoś nie widać, aby ktokolwiek i kiedykolwiek z redakcji DP generował z tego (istotnego) powodu czarny PR Microsoftowi, tak jak dzieje się to obecnie z Mozillą.

    quest

    26 Lut 2011 22:46:20

  17. Pamiętaj czym się serwisy newsowe karmią. Karmią się wydarzeniami. Od chwili wydania SP nic się nie działo w kwestii ODF w Office wielkiego. W przypadku Mozilli, OpenOffice czy Ubuntu jest troszkę inaczej. O ile temu drugiemu troszkę gorzej ostatnio idzie, o tyle środowiska i społeczności wokół Ubuntu i Mozilli generują relatywnie dużo ciekawych - ale fakt - drobnych informacji.

    Pamiętaj też, że Firefox jest jednym z najpopularniejszych programów pod względem ilości pobrań. Informacja o kolejnym opóźnieniu wydania jest ważna. Szczególnie, że użytkownicy ostatnio zaczęli się dobierać do wydań kandydujących do bet i uważają oni to za pełno prawną betę. Stąd właśnie hmmm... częste publikacje na temat jakiś wersji testowych w popularnych projektach.

    Co do Ubuntu to szczególnie okres pierwszych alf/bet nie wygląda różowo - i tutaj jest podobna zasada. Zawsze w newsie zwracam uwagę na jakieś rzeczy, na które odważny użytkownik trafi podczas np. instalacji.

    Co do szczypania - a więc według Ciebie kto może szczypać Mozillę a kto nie? :) Masz jakiś katalog serwisów, które mogą to robić? Troszkę to nielogiczne. Pamiętam jak jeden wpis na blogu wywołał burzę w internecie - chodziło o plany Mozilli aby porzucić XUL w Firefox 4. Tak więc wiesz... mimo wszystko według wszelkich statystyk to DP jest największym portalem technologicznym w Polsce.

    Co do redaktora Mmaja... każdy może być bardziej albo mniej krytycznym. Szczególnie, że to nie jest krytyka "bo tak", są jakieś informacje które trafiają do ogółu. Gdyby w DP tematami typu Firefox, Mozilla, Ubuntu itd. zajmował się tylko taki fanboy jak ja to byłoby to odebrane jako lizanie tyłka tym projektom. To, że czasami newsa napiszę ja, czasami Xyrcon, czasami inna osoba sprawia, że ogólny obraz jest w miarę wyważony i zapewnia neutralny punkt widzenia.

    Co do aktualności okolicznościowych. Nie uważasz, że należy wspominać i przypominać o urodzinach projektów czy osób, które w jakiś sposób wpłynęły na rozwój sektora IT? Gdyby nie Mozilla nadal musiałbym robić kombinacje alpejskie pod IE6 i używać rewelacyjnych GIFów. Gdyby nie dystrybucje typu Debian ceny hostingu byłyby wyższe, gdyby nie PHP to nie byłoby szerszego dostępu do technologii tworzenia dynamicznych stron www. Oczywiście sektor IT nie lubi próżni i pewnie powstałyby jakieś inne projekty, ale opierajmy się na faktach :)

    Jeśli uważasz, że Mozilla się opuściła i na tle konkurencji wypada gorzej niż dotychczas, to uczyń coś dla realnej poprawy, a nie dla własnych (firmowych) interesów."

    Piszesz to do człowieka, który regularnie wpłaca dotacje na fundację Mozilli. Nie mam zapędów programistycznych, więc robię to, aby były środki dla kogoś, kto mógłby tym się zająć zawodowo.

    W moim interesie, według moich przekonań, jest promowanie otwartych projektów - ale nie otwartych w sensie "religijnym". Dla mnie otwartym projektem jest również taki, który implementuje odpowiednie standardy a ma zamknięty kod.. Ale to co wypluwa na zewnątrz ma być dokładnie opisane.

    A co do PRu jakie DP wygenerowały MSowi... a przypominasz sobie sprawę OEMów? :> Jak myślisz... czy ktoś w Warszawie się ucieszył?

    favicon

    Tomick

    26 Lut 2011 23:16:38

  18. Pamiętaj czym się serwisy newsowe karmią. Karmią się wydarzeniami.

    Wydarzeniami to karmi się Pudelek. DobreProgramy powinny karmić się czymś, co ma sens i poprawia komfort pracy. Już sama domena sugeruje, że mówicie o dobrych programach, więc darujcie sobie newsy o zmianach ikon, plansz startowych czy o dodaniu X egzotycznych języków.

    Od chwili wydania SP nic się nie działo w kwestii ODF w Office wielkiego. W przypadku Mozilli, OpenOffice czy Ubuntu jest troszkę inaczej. O ile temu drugiemu troszkę gorzej ostatnio idzie, o tyle środowiska i społeczności wokół Ubuntu i Mozilli generują relatywnie dużo ciekawych informacji

    Mam inne zdanie. Gdy podrzuciłem niusa o migracji 10 tysięcy stanowisk na OO.o/ODF w Fińskim Ministerstwie Sprawiedliwości to usłyszałem, że to nie jest nic ciekawego (a zmigrowali z MS Office, IBM Lotusa i WordPerfecta), bo takich migracji jest wiele.

    Gdy Mmaj pisał o LibO 3.3, podrzucałem linki do fajnych notatek deweloperów odnośnie do zmian w module wykresów (spuścizna po OO.o). Prosiłem, aby nie opisywał banałów. Nie skorzystał z wartościowych materiałów, ale za to w następnym wydaniu napisał o nowych ikonach, "poprawie stabilności" (bzdura! Nie było stopera powodującego wywalenie się pakietu) czy "eliminacji licznych błędów w programie" (kolejna bzdura! Błędów było tylko 7!; http://tnij.org/kmh4) [src: DP / http://tnij.org/kmh5]

    I nie chodzi tutaj o to czy pisano, czy nie pisano o FLOSS/OO.o/LibO. Chodzi o to, że wasz człowiek pisze beznadzieje newsy, który nie mają wartości informacyjnej. One po prostu nie są newsami. Swoje blogowe notatki konstruuje, bazując na wyświechtanych zdaniach i utartych schematach pseudo dziennikarskich. Nie dotyczy to tylko LibreOffice, Mozilli czy Ubuntu. Ten problem dotyczy jego osoby. To zwykły brak rzetelności i brak woli do poprawy. Na ten temat już dyskutowaliśmy podczas HotZlotu 2010.

    Informacja o kolejnym opóźnieniu wydania jest ważna

    Nie sądzę. Dla kogo jest ważna? Dla ZU, który ma automatyczne aktualizacje? Dla fanbojów, którzy regularnie pod newsem o Mozilli ujadają i biją peany na cześć przeglądarki X? Czy może dla eksperymentatorów? Nie wierzę, że rolą newsów o opóźnieniach jest "ochrona" trzeciej grupy. Wymyśliłeś to na poczekaniu. Ludzie z żyłką testera i tak zrobią to, co będą uważali za ciekawe.

    Te niusy służą tylko nakręcaniu głupich dzieci i generowaniu ruchu na stronie.

    I nie twierdzę, że nie należy pisać o opóźnieniach (nie, nie podchodzę do Firefoksa w sposób sakralny, jak zasugerowałeś na końcu), ale bicie piany z byle powodu, generowanie czarnego pijaru czy propagowanie infotainmentu nie jest w żaden sposób usprawiedliwione. W nosie mam to, że Mmaj może nie lubić Firefoksa i dlatego "podszczypuje" Mozillę, w nosie mam też twoje poparcie dla fundacji. Gdy wchodzę na DP, to chcę rzetelnej i wyważonej informacji, a nie kolejnego pseudo newsa, którego treść znam już od 11 wydań beta i kilka nightly.

    Co do Ubuntu to szczególnie okres pierwszych alf/bet nie wygląda różowo - i tutaj jest podobna zasada. Zawsze w newsie zwracam uwagę (...)

    Tomick, Tomick, Tomick... Jestem rad, że przykładasz się do swojej pracy, ale to nie Ty jesteś obecnie siłą napędową serwisu. Rozumiem, że firmę założyliście po to, aby na was zarabiała, że macie inne projekty itd., ale mówimy o człowieku, który aktualnie generuje prawie wszystkie wiadomości. Ty nim nie jesteś.

    Co do szczypania - a więc według Ciebie kto może szczypać Mozillę a kto nie? :) Masz jakiś katalog serwisów, które mogą to robić? Troszkę to nielogiczne.

    Może byś zaczął od definicji szczypania. Bo nie potwierdziłeś, czy mówimy o tym samym.

    Dla mnie szczypanie Mozilli przez jakikolwiek serwis jest bezsensowne. Mozilli to nie pomaga w ogóle, a tylko szkodzi.

    To ja mam pytanie do Ciebie. Jaką korzyść ma Mozilla z waszej (mmaja) uszczypliwości? Co to daje, że "trzeba (musicie) to robić"?

    Natomiast wyraźnie widać, co daje to waszemu serwisowi. Bzdurne komentarze, spadek jakości serwisu, wypchnięcie starych wyjadaczy, którzy mieli coś do powiedzenia i oczywiście – większe zainteresowanie reklamodawców.

    Gdzie się podział @Galaktyczny Edek? :>

    Co do redaktora Mmaja... każdy może być bardziej albo mniej krytycznym. Szczególnie, że to nie jest krytyka "bo tak", są jakieś informacje które trafiają do ogółu. Gdyby w DP tematami typu Firefox, Mozilla, Ubuntu itd. zajmował się tylko taki fanboy jak ja to byłoby to odebrane jako lizanie tyłka tym projektom. To, że czasami newsa napiszę ja, czasami Xyrcon, czasami inna osoba sprawia, że ogólny obraz jest w miarę wyważony i zapewnia neutralny punkt widzenia.

    Mmaj nie jest krytyczny. On jest niedoinformowany. Faktycznie, Xyrcon czasami coś napisze. Grzesiek też. Ty coś napiszesz z rzadka (przeważnie o grach). Ale ta nierównowaga w ilości postów w żaden sposób nie balansuje nierównowagi poglądowej. Poza tym nie chodzi o to, by ktoś napisał głupotę, a ty potem wartościowego niusa, tylko o to, aby tych głupot nie było w ogóle.

    Co do aktualności okolicznościowych. Nie uważasz, że należy wspominać i przypominać o urodzinach projektów czy osób, które w jakiś sposób wpłynęły na rozwój sektora IT?

    Nie. Ciekawy sposób obrony. Ktoś inny napisał mi, że publikowaliście takie shity przez sezon ogórkowy.

    Piszesz to do człowieka, który regularnie wpłaca dotacje na fundację Mozilli. Nie mam zapędów programistycznych, więc robię to, aby były środki dla kogoś, kto mógłby tym się zająć zawodowo.

    To miło, ale nie ma to żadnego wpływu na naszą dyskusję. Jeśli wyolbrzymianie wad w opóźnionych wydaniach ma "podszczypywać" Mozillę, buntować użytkowników i jednocześnie mobilizować fundację do szybszej pracy, to ja.... nie wierzę w to.

    Powtórzę jeszcze raz. Fajnie, że wspierasz finansowo Mozillę, ale kasa to nie jest to, czego fundacja obecnie potrzebuje najbardziej. Twoje XXX złotych na pewno się przyda, ale nie wpłynie to na rozwój ich flagowego produktu. Pisanie o kolejnych opóźnieniach w sposób sugerujący zadyszkę organizacji, zastój w rozwoju czy o odchodzeniu starych pracowników tak jakby Mozilla miałaby się rozpaść, nie jest ani fajne, ani pomocne. To nie jest wojsko, że trzeba kogoś zjebać, aby zmobilizować do pracy.

    A co do PRu jakie DP wygenerowały MSowi... a przypominasz sobie sprawę OEMów? :> Jak myślisz... czy ktoś w Warszawie się ucieszył?

    Nie przypominam sobie, sorry.

    quest

    27 Lut 2011 00:20:16

  19. btw. Tomick, masz może komunikator, który obsługuje bota joggera i powiadomienia o nowych komentarzach, czy odświeżasz stronę co 5 minut? :D

    btw2. Tomick = TomisH?

    quest

    27 Lut 2011 01:06:27

  20. IMO pomysł jest.... średni.
    Ilość wydań nie powinna być ustalana "na sztywno" a jedynie gdy dana funkcja osiągnie status ukończonej (przykładowo usprawnienia w menadżerze dodatków mogłyby pojawić się w 4.1). Ponadto moduły typu Sync, i inne które nie są sztywno powiązane z samym chrome powinny móc aktualizować się samodzielnie (fajny byłby dodatkowy podział i możliwość niezależnych aktualizacji np. samego GUI, menadżera dodatków, menadżera historii itd.). Proponuję też zmienić schemat numeracji, który opierałby się na sensie zmian: poprawkowe czyli +0.0.1, zmiany dodające nowe funkcje do silnika/obsługę nowych elementów +0.1; drastyczna zmiana gui: zaokrąglenie do następnej całkowitej.

    favicon

    mazdac

    27 Lut 2011 02:44:46

  21. Pamiętam jak jeden wpis na blogu wywołał burzę w internecie - chodziło o plany Mozilli aby porzucić XUL w Firefox 4.

    Tomick: Uściślę, że informacja ta pojawiła się na blogu kogoś z Mozilli. I nie dotyczyła porzucenia XUL w Firefoksie 4, a wyboru platformy rozszerzeń. Sami siebie podszczypywali, tak?

    Nie, po prostu napisali o rozważanych na przyszłość scenariuszach ewolucji Firefoksa. Czy pozowlić na budowę rozszerzeń w XUL/HTML/JS/CSS czy ograniczyć ją do API JetPacka? Nie popierałem tego typu planów, ale też nie zgadzałem się z fałszywymi opiniami, jakoby Mozilla rezygnowała ze stosowania XUL-a, to nie realne. Przynajmniej do czasu wydania wersji bazującej na Qt, do czego prawdopodobnie nie dojdzie w możliwej do przewidzenia przyszłości.

    Co do szczypania - a więc według Ciebie kto może szczypać Mozillę a kto nie? :) Masz jakiś katalog serwisów, które mogą to robić? Troszkę to nielogiczne.

    DobreProgramy.pl w 99% składają się z przedruków i tłumaczeń i nie mają żadnej siły nośnej. Jeśli ktoś może wpływać na Mozillę - to na pewno nie zaściankowy portal z Polski obrzucający fundację błotę i podważający zaufanie do tego, co robią.

    Grzegorz

    27 Lut 2011 10:40:02

  22. (Komentarz zmodyfikowany 27.02.2011 o 17:57)

    ło matko :P ale dużo ;)

    @quest: Nie, pudelek karmi się plotkami. Wydarzenie to artykuł, wpis na blogu, liście dyskusyjnej itd. itd. który nakreśla zakres zmian jakie mogą zajść albo zajdą w jakimś projekcie. Sam podchodzę sceptycznie do informacji o nowych ikonach czy pakietach językowych (jeśli to nie jest polski pakiet językowy ;) - ale mamy od 2,5 roku od tego bardzo fajne miejsce na górze, gdzie przewijają się mniej ważne wiadomości.

    Mam inne zdanie. Gdy podrzuciłem niusa o migracji 10 tysięcy stanowisk na OO.o/ODF w Fińskim Ministerstwie Sprawiedliwości to usłyszałem, że to nie jest nic ciekawego (a zmigrowali z MS Office, IBM Lotusa i WordPerfecta), bo takich migracji jest wiele.

    Raczej wątpię, czy dosłownie dostałeś informację, że jest to nic ciekawego. Tutaj bardziej chodziło o to, że takich wdrożeń jest faktycznie wiele i można było zaznaczać trend na początku, gdy to zjawisko się pojawiło. Ale popatrz na to z drugiej strony: 10 tys. stanowisk to i tak mniej, niż wdrożenie SUSE w Żabkach w Polsce ;)

    Co do konkretnych rzeczy i zmian w OO.o czy Libre nie lubię się wypowiadać, bo w tym przypadku jestem bardziej okazjonalnym konsumentem tych projektów :)

    Nie sądzę. Dla kogo jest ważna? Dla ZU, który ma automatyczne aktualizacje? Dla fanbojów, którzy regularnie pod newsem o Mozilli ujadają i biją peany na cześć przeglądarki X? Czy może dla eksperymentatorów? Nie wierzę, że rolą newsów o opóźnieniach jest "ochrona" trzeciej grupy. Wymyśliłeś to na poczekaniu. Ludzie z żyłką testera i tak zrobią to, co będą uważali za ciekawe.

    Dla webmasterów takich jak ja :) Niczego nie wymyśliłem. Ludzie znajdują linka w jakiś komentarzach a później idą z problemem na forum i piszą, że wszystko się wysypało. To normalne, bo każdy kto siedzi dłużej przy komputerze lubi testować jakieś nowości w programach, które lubi. Ludzie z natury są ciekawi :) Ale są granice - dlatego zawsze piszemy, że X jest wydaniem niestabilnym i może ulec awarii. A poza tym pamiętaj, że jesteśmy pośrednikiem informacji pomiędzy producentami i użytkownikami. Jeśli zostaje podana publicznie data wydania jakiegoś programu i długo długo nic (i np. DP nic nie pisze - według Twojej tezy są to informacje mało ważne) to pojawiają się pytania odnośnie tego, czemu napisaliśmy że to się pojawi w danym termie i tego nie ma.

    Z drugiej strony: Jeśli ktoś z Mozilli pisze, że nowa wersja pojawi się tego i tego dnia, a to się nie dzieje - premiera ma grubo kilkumiesięczne opóźnienie... to jak? Ktoś kogoś nie traktuje poważnie prawda?

    To ja mam pytanie do Ciebie. Jaką korzyść ma Mozilla z waszej (mmaja) uszczypliwości? Co to daje, że "trzeba (musicie) to robić"?

    To ja odbiję piłeczkę w drugą stronę: Jaką korzyść Mozilla ma z wywiadu ze Zbigniewem Branieckim, jaki pojawił się na DP? Łamy portalu to forum. Pojawiają się zarówno pozytywne informacje, jak i negatywne.

    Tomick, Tomick, Tomick... Jestem rad, że przykładasz się do swojej pracy, ale to nie Ty jesteś obecnie siłą napędową serwisu. Rozumiem, że firmę założyliście po to, aby na was zarabiała, że macie inne projekty itd., ale mówimy o człowieku, który aktualnie generuje prawie wszystkie wiadomości. Ty nim nie jesteś.

    Fakt - jestem troszkę na tyłach portalu, gdyż po prostu zajmuję się po prostu bardziej technicznymi rzeczami. Nie zmienia to tego, że część materiałów przechodzi przez moje ręce.

    Natomiast wyraźnie widać, co daje to waszemu serwisowi. Bzdurne komentarze, spadek jakości serwisu, wypchnięcie starych wyjadaczy, którzy mieli coś do powiedzenia i oczywiście – większe zainteresowanie reklamodawców.

    Kiedyś DP miało etykietkę serwisu związanego z Microsoftem. Czyli według twojej teorii - kiedyś było lepiej? :)
    Oczywiście, pozbyliśmy się też Sweet Dżoli i innych tego typu osobników. Swoją drogą OSNews też ma swoje oddane grono troli. Nie znajdziesz serwisu, gdzie takie coś nie istnieje. Im większy serwis tym większa będzie liczba takich osób. Trzeba balansować pomiędzy ograniczeniem możliwości wypowiedzi a szkodliwością takiej osoby. Myślisz, że pod naszym adresem nie padają oskarżenia o faszyzm, o nazistowskie zachowania? Padają.

    Mmaj nie jest krytyczny. On jest niedoinformowany. Faktycznie, Xyrcon czasami coś napisze. Grzesiek też. Ty coś napiszesz z rzadka (przeważnie o grach).

    Nigdy nie pisałem o grach ;) Jak już pisałem - na co dzień zajmuję się troszkę innymi rzeczami w DP niż pisanie newsów. Pojawiam się na łamach wtedy, gdy znajdzie się czas i okazja.

    Nie. Ciekawy sposób obrony. Ktoś inny napisał mi, że publikowaliście takie shity przez sezon ogórkowy.
    Tak, na początku lat '90 jeździliśmy po świecie i zachęcaliśmy młodych programistów aby zakładali swoje projekty w okolicach wakacji tak, abyśmy mieli później materiał do newsów ;)

    Nikt na DP nie "buntuje" użytkowników, źle odbierasz pisanie krytycznych aktualności. Zauważ, że Firefox ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Poszukaj sobie newsa z okazji wydania 10 bety Fx. Tam o ile dobrze pamiętam pojawiła się poprawka, która znacząco przyspieszała start przeglądarki. Były tam pozytywne komentarze, były też negatywne, bo w sumie ile można odkładać premierę? :) To nie jest pierwszy raz kiedy Mozilla ma problem z precyzyjnym ustaleniem daty wydania przeglądarki. Zauważ, że nikt nie marudzi na cykl wydawniczy Debiana. Ale oni z góry mówią, że nowy Debian będzie wtedy, kiedy będzie. Mozilla określając termin, a później go kilkukrotnie przekładając zaprzecza samej sobie.

    Czy nie wydaje Ci się to dziwne, że tyle osób z okazji wydania Firefoksa 4.0 odchodzi z Mozilli? Szczególnie tak zasłużonych dla projektu. Jeśli powstaje jakiś trend, warto o tym pisać. Mozilla złapała zadyszkę, musi też sobie odpowiedzieć na pytanie jak chce aby wyglądało jej partnerstwo reklamowe z Google, musi przekonać użytkowników, którzy odeszli do np. Chrome że nadal tworzy fajne, rozwojowe projekty. Mozilla od jakiegoś czasu nie organizuje już akcji w stylu Firefox Flicks. Fajne, społecznościowe akcje, które kreowały wizerunek zarówno Firefoksa jak i Fundacji jakoś przycichły - tutaj szukaj genezy zmiany image Mozilli, to nie jest zasługa serwisów informacyjnych.

    btw. Tomick, masz może komunikator, który obsługuje bota joggera i powiadomienia o nowych komentarzach, czy odświeżasz stronę co 5 minut? :D
    Nie, mam owszem konto na dwóch serwerach Jabbera, ale nie mam subskrypcji powiadomień o nowych komentarzach ;) Po prostu często wchodzę na strony, gdzie mogę oczekiwać jakiś rzeczy, które się do mnie odnoszą :-)

    I nie :) Tomick to nie TomisH :) TomisH jest redaktorem naczelnym Gamikaze, naszego serwisu o grach, Tomick siedzi w zakamarkach redakcji w Wrocławiu ;)

    Co do problemów z licencją OEM:
    http://www.dobreprogramy.pl/Windows-OEM-nie-dla-zwyklych-uzytkownikow,Aktualnosc,15352.html
    http://www.dobreprogramy.pl/Informacje-o-licencjonowaniu-OEM-nadal-sprzeczne,Aktualnosc,15413.html

    @Grzegorz

    Nie, po prostu napisali o rozważanych na przyszłość scenariuszach ewolucji Firefoksa.
    Bardzo żarliwe były te rozważania ;) Mozilla wtedy została zjechana z góry na dół. Ówczesny JetPack miał sporo zalet - chociażby fakt, że nie trzeba resetować przeglądarki aby włączyć rozszerzenie to było coś z pewnością miłego. Ale wracając do genezy tego problemu - chodziło o to, że W3C opracowywało wtedy (nie wiem jak jest teraz) ujednolicony interfejs dla przeglądarek, aby można było rozszerzenia instalować w każdej przeglądarce. Mozilla była wtedy zafascynowana dzieckiem Mozilla Labs i pojawiło się wezwanie do zrewidowania celów.

    Jeśli ktoś może wpływać na Mozillę - to na pewno nie zaściankowy portal z Polski obrzucający fundację błotem i podważający zaufanie do tego, co robią.
    Czyli jeśli pojawia się krytyczna publikacja na temat Fundacji to jesteśmy be? :) To może czas pomyśleć nad tym, aby Mozilla nie dawała powodów do takich publikacji? Widzisz... Mozilla dała teraz słowo swoim użytkownikom, że do końca tego roku wyjdą 4 pełne wydania Fx (licząc z 4.0) - jeśli znów skończy się na zapowiedzi to znów będzie to porażka wizerunkowa. Piszę "znowu" bo w tamtym roku również były zapowiedzi publikacji nowych wydań często z możliwie wszystkimi nowymi funkcjami. I jedyną rzeczą jaka w tym trybie trafiła do Firefoksa 3.6 (który również miał poślizg) było oddzielenie procesów wtyczek od procesów przeglądarki. I to był marzec, jeśli dobrze pamiętam.

    favicon

    Tomick

    27 Lut 2011 14:51:05

  23. @Tomick

    Raczej wątpię, czy dosłownie dostałeś informację, że jest to nic ciekawego. Tutaj bardziej chodziło o to, że takich wdrożeń jest faktycznie wiele i można było zaznaczać trend na początku, gdy to zjawisko się pojawiło. Ale popatrz na to z drugiej strony: 10 tys. stanowisk to i tak mniej, niż wdrożenie SUSE w Żabkach w Polsce ;)

    Było tak jak napisałeś, jednak nie uważam to za właściwą argumentację. Takie informacje propagują dobrą nowinę i temperują waszych trolli. Lepiej jest pisać X razy o dobrych trendach i ich efektach, niż pitolić XX razy o opóźnieniach.

    Czy mógłbyś nie rozciągać niepotrzebnie tematu? Problemem jest generowanie soft newsów i zamilczanie ważnych wydarzeń. Do tej pory np. nikt nie napisał o nowym wydaniu rewelacyjnego Kadu. W tej chwili korzystam w nim z trzech kont, w tym dwóch jabberowych. Oprócz tego załadowano (domyślnie jest nieaktywny) ekstra moduł służący do odtwarzania klipów z YouTube'a wewnątrz okna rozmowy. A największy wortal technologiczny w Polsce poświęconych dobrym programom o tym nie napisał. :>

    Dla webmasterów takich jak ja :)

    Mogę się mylić, ale uważam, że webmasterzy czy w ogóle ludzie techniczni o zmianach dowiadują się szybciej z pierwotnych i anglojęzycznych źródeł.

    Ludzie znajdują linka w jakiś komentarzach a później idą z problemem na forum i piszą, że wszystko się wysypało.

    Straszne! To pozwól ludziom z nadmiarem czasu wykazać się na forum, niech zarobią na swoje zaproszenie na HotZlot. Twoja troska o cudze profile jest nadzwyczaj zaskakująca. Czy już powołaliście Zespół ds. Monitorowania Poprawności Danych na Dyskach Laików? :D

    Jeśli zostaje podana publicznie data wydania jakiegoś programu i długo długo nic

    Jak "długo, długo nic"? Przecież systematycznie wydają kolejne wersje.

    (i np. DP nic nie pisze - według Twojej tezy są to informacje mało ważne)

    Nie. Napisałem, że na DP wyolbrzymia się wady i przysłania zalety. Napisałem też, że informacje o opóźnieniach są skrajne poglądowo i brak im wyważenia.

    to pojawiają się pytania odnośnie tego, czemu napisaliśmy że to się pojawi w danym termie i tego nie ma.

    No bo nie wydali. Bo łatają błędy. Bo dbają o dobro ich użytkowników. To chyba proste i logiczne.

    Z drugiej strony: Jeśli ktoś z Mozilli pisze, że nowa wersja pojawi się tego i tego dnia, a to się nie dzieje - premiera ma grubo kilkumiesięczne opóźnienie... to jak? Ktoś kogoś nie traktuje poważnie prawda?

    Oczywiście. Mozilla za każdą aktywację Firefoksa bierze 99 USD, co roku zmusza do odnowienia płatnego dostępu do Mozilla Add-ons, a paparazzie przyłapali głównych inżynierów na Majorce, jak wciągali kreski i wsadzali prostytutkom dolary między pośladki.
    Ja też bym się czuł niepoważnie traktowany, gdybym płacił tyle forsy, a firma sobie bimbała.

    Aczkolwiek rzeczywistość wygląda tak, że wykonano testy QA, które spowodowały wykrycie błędów. Przesunięcia terminów są naturalną i nieszkodliwą rzeczą, związaną z dbaniem o klientów.

    Twoja argumentacja jest wyjątkowo bezczelna. Gdyby Mozilla wydała soft w terminie, zaraz ktoś napisałby o niepoważnym traktowaniu użytkowników, gdyż wydają nieprzetestowane oprogramowanie pełne błędów. I wtedy gnojenie Mozilli nazwano by "prawem do informacji".

    Prawda jest taka, że stosujesz retorykę, w której cokolwiek by Mozilla nie zrobiła, to zawsze by traktowała użytkowników niepoważnie. Ludzie robią co mogą, poświęcają swój czas, wiedzę i cholera wie co jeszcze, udostępniają efekty swojej pracy za darmo, a inni tylko uprawiają krytykanctwo.

    To ja odbiję piłeczkę w drugą stronę: Jaką korzyść Mozilla ma z wywiadu ze Zbigniewem Branieckim, jaki pojawił się na DP? Łamy portalu to forum. Pojawiają się zarówno pozytywne informacje, jak i negatywne.

    Pytanie na pytanie na pytanie?

    Nie wiem, nie czytałem tego.

    Podtrzymuję swoje pytanie i uniżenie proszę o odpowiedź.

    Oto one:Jaką korzyść ma Mozilla z waszej (mmaja) uszczypliwości? Co to daje, że "trzeba (musicie) to robić"?

    Kiedyś DP miało etykietkę serwisu związanego z Microsoftem. Czyli według twojej teorii - kiedyś było lepiej? :)

    Tak. Mieliście łatkę "macki Microsoftu", ale nie rozumiem, dlaczego cię to dziwi. Mieliście ją – tak mi się wydaje – przez Docenta, który jest liderem społeczności WSS.pl, ma dużą wiedzę i jest aktywny. Z tego, co wiem, był też przez Microsoft wspierany (gdy robił szkolenia). Mogę się mylić, ale nie ma to właściwie znaczenia. Docent był i jest, po prostu dobry w tym, co robi. I jeśli czytam newsa od Docenta, to z dużą dozą zaufania do tego, co napisał.

    To, że na OSNews.pl też są trolle, nie jest żadnym argumentem. To, że o coś was oskarżają nie ma znaczenia. Skoro dużą liczbę czytelników uznajesz za argument wystarczający do usprawiedliwiania tolerowania internetowych gamoni, to musisz się też pogodzić z tym że wśród tych 6 milionów znajdą się ludzie chętni do oskarżania o faszyzm czy nazizm.

    Nie ma, nad czym płakać, bo nawet gamonie z Antifty nie wiedzą czym dokładnie jest faszyzm, z którym walczą. ;)

    Jak jesteście miękcy, to będziecie dostawać po dupach. Jak w zeszłym roku losowano 30 zaproszeń na HotZlot, to trzeba było banować userów oskarżających was o ustawianie losowania. Jak ktoś robi burdel pod komentarzami, to również go banujcie. Jak słyszę "nie, bo to cenzura" to ogarnia mnie pusty śmiech, bo cenzura już obowiązuje. Szkoda tylko, że w ramach działań moderatorskich nie wycinacie tych wszystkich śmieci.

    Tak, na początku lat '90 jeździliśmy po świecie i zachęcaliśmy młodych programistów aby zakładali swoje projekty w okolicach wakacji tak, abyśmy mieli później materiał do newsów ;)

    Soft news to śmieci. Mało mnie obchodzi czy ich wysyp jest w lecie, czy w zimie. Po to w serwisie informacyjnym siedzi redakcji, aby odrzucać śmieci i informować o rzeczach istotnych.

    Nikt na DP nie "buntuje" użytkowników, (..) ile można odkładać premierę? :)

    Aż do "będzie gotowe".

    Czy nie wydaje Ci się to dziwne, że tyle osób z okazji wydania Firefoksa 4.0 odchodzi z Mozilli? Szczególnie tak zasłużonych dla projektu. Jeśli powstaje jakiś trend, warto o tym pisać.

    Ile osób? Dwie? Window Synder (ta fajna murzynka co przeszła z Microsoftu do Mozilli, a potem gdzieś dalej) i Mike Beltzner, który odejdzie po wydaniu Fx4?

    To bzdura. Ludzie chcą zmian. Z Microsoftu odchodzą do Google'a i Apple'a. Z Google'a do Facebooka. Z Microsoftu do Mozilli i z Gentoo do Microsoftu. Takie jest życie. Ludzie – zwłaszcza z taką wiedzą i doświadczeniem – chcą nowych wyzwań.

    No patrz, a o trendzie wypierania MS Office przez OO.o i ODF to już nikt nie chciał napisać. :> Niesamowite te podwójne standardy.

    i nie :) Tomick to nie TomisH :)

    To wiele wyjaśnia. Tomick, to jak Ty wyglądasz? :D Podrzuć no jakieś zdjęcie z HZ. :)

    Co do problemów z licencją OEM:
    http://www.dobreprogramy.pl/Windows-OEM-nie-dla-zwyklych-uzytkownikow,Aktualnosc,15352.html
    http://www.dobreprogramy.pl/Informacje-o-licencjonowaniu-OEM-nadal-sprzeczne,Aktualnosc,15413.html

    Nie czytałem tego (i nie przeczytam), bo nie interesuje mnie robienie czarnego pijaru Microsoftowi. I nie uważam tego za usprawiedliwienie takiego samego postępowania wobec Mozilli.

    Niesamowicie rozciągnąłeś i rozmemłaliłeś temat. Tomick, nie obraź się, ale nie interesuje mnie Twoja opinia. Lubiłem DP, bo uważałem ten serwis za dobre źródło informacji. Na tyle wiarygodne, że wywaliłem 5 innych i zostałem przy tym jednym. Jednak teraz stara ekipa redaktorów albo siedzi na ławce rezerwowej, albo pisze tak rzadko, że serwis stracił na merytoryczności.

    Zatrudniliście ludzi, którzy piszą absurdy. Wasze cenzura omija zwykłych dupków. Komentarze stały się bezwartościowe, a ludzie, którzy kiedyś pisali dobre komentarze, odeszli.

    Firma odeszła od dobrych programów i dobrych newsach, a skupiła się na blogach, sprzętowym labie, czy teraz dziale z chmurą. Ciekawe czy będzie to taki sam niewypał jak dział Linuksowy, który stworzyliście tylko dlatego, że jesteście miękcy i poddaliście się szantażowi krzykaczy.

    W każdym razie wiem, że to nie tylko moje odczucie. Nie chcę, aby zabrzmiało to pretensjonalnie, ale ja już nie widzę sensu czytać „newsów” na DP, bo są to po prostu te same schematyczne bloki tylko z pozmienianymi cyferkami i ewentualnie przestawionymi zdaniami. A jeśli jest coś ciekawego, to muszę weryfikować źródło.

    Staram się to wytłumaczyć Tobie, Mmajowi, Docentowi, innym, ale według Was zawsze wszystko jest OK. No to skoro firma uważa, że ma taką świetną ekipę, newsy faktycznie są rzetelnymi informacjami, to nie pozostaje nic innego jak podać sobie dłoń i pogratulować wykonania dobrej roboty.

    quest

    27 Lut 2011 16:43:38

  24. Tomick: Mozilla dała teraz słowo swoim użytkownikom, że do końca tego roku wyjdą 4 pełne wydania Fx (licząc z 4.0) - jeśli znów skończy się na zapowiedzi to znów będzie to porażka wizerunkowa.

    Do tej pory widziałem tylko informacje, że Mozilla planuje wydać 3 duże wersje, a nie że obiecuje je wydać albo wszyscy popełnią seppuku. Rozwój aplikacji zależy od wolontariuszy, którzy raz są, raz ich nie ma - wystarczy o tym pamiętać, aby zdrowo patrzeć na ten temat.

    To nie jest płatna aplikacja dystrybuowana na podstawie umowy na określoną liczbę aktualizacji w określonym czasie.

    Grzegorz

    27 Lut 2011 17:54:07

  25. Było tak jak napisałeś, jednak nie uważam to za właściwą argumentację. Takie informacje propagują dobrą nowinę i temperują waszych trolli. Lepiej jest pisać X razy o dobrych trendach i ich efektach, niż pitolić XX razy o opóźnieniach.

    To niech Mozilla da te powody! :) Ostatnio daje ich mniej, ale nadal co jakiś czas pojawia się coś fajnego. Ale my nie mamy wpływu na Mozillę - jak sam zauważyłeś :-)

    Do tej pory np. nikt nie napisał o nowym wydaniu rewelacyjnego Kadu.

    O Kadu wbrew pozorom piszemy :) Ale przyznam się, że troszkę ostatnio jest ciszej na DP o nim.

    Mogę się mylić, ale uważam, że webmasterzy czy w ogóle ludzie techniczni o zmianach dowiadują się szybciej z pierwotnych i anglojęzycznych źródeł.

    Tak - ale jest też grupka osób, które tworzą własne strony domowe, portale itd. Nie zawsze mają oni w bibliotece RSSów kilkanaście blogów członków Mozilli, Opery itd.

    Jak "długo, długo nic"? Przecież systematycznie wydają kolejne wersje.

    Wersje beta, o których nie chciałbyś abyśmy pisali :-) Ponieważ gdybyśmy pisali to musielibyśmy napisać, że wydanie wersji finalnej jest przekładane a to jest złe, bo przecież wizerunek Mozilli przez nas (sic!) ucierpi ;) Nie dlatego, że przekładają bez końca daty premiery Fx 4.0, tylko dlatego, że my o tym piszemy... lubię hiperbolę bo wtedy wychodzi ogrom mijania się z porządkiem jaki panuje :-)

    Aż do "będzie gotowe".

    Tak - podałem Ci przykład Debiana, do którego nikt nie ma pretensji o jakikolwiek poślizg. Ale gdy masz jasną deklarację kogoś z Mozilli to jest to wprowadzanie w błąd LUB nie traktowanie użytkowników poważnie. Nie wiem które jest gorsze. Nie winię Mozilli za to, że rozwój 4.0 idzie tak wolno, winię ją za to, że za dużo razy nie potrafiła realnie określić terminu wydania nowej wersji stabilnej przeglądarki.

    Aczkolwiek rzeczywistość wygląda tak, że wykonano testy QA, które spowodowały wykrycie błędów. Przesunięcia terminów są naturalną i nieszkodliwą rzeczą, związaną z dbaniem o klientów.

    To jak niski musiał być wynik QA, że Mozilla wpadła w bagno na pół roku? Nagle się okazało, że produkt ma całą masę błędów? Nie, bo używam tej gałęzi przeglądarki od samego początku i poza kilkoma sytuacjami Fx z gałęzi testowej pracuje stabilnie. I w między czasie można było wydawać mniejsze, troszkę chudsze wydania z stabilnymi komponentami.

    No patrz, a o trendzie wypierania MS Office przez OO.o i ODF to już nikt nie chciał napisać. :>

    Tak :) I ten podwójny standard wpłynął tez na to, że nie pisaliśmy o przejściu niemieckiego MSZ na MS Office. A jeśli mam być szczery. OO.o? to jest jedna z aplikacji, z którymi najszybciej się żegnam. Wolę pracować na MS Office przez Wine. Wiem jak straszny jest MS Office pod względem standardów, ale też wiem jak wygodnie i szybko da się w nim cokolwiek przygotować. OO.o został z interfejsem gdzieś w okolicach 2002 roku.

    To wiele wyjaśnia. Tomick, to jak Ty wyglądasz? :D Podrzuć no jakieś zdjęcie z HZ. :)

    :> Tomick zwykle dba o to, aby go nie było na zdjęciach.

    Nie czytałem tego (i nie przeczytam), bo nie interesuje mnie robienie czarnego pijaru Microsoftowi. I nie uważam tego za usprawiedliwienie takiego samego postępowania wobec Mozilli.

    Czyli czekaj... traktujemy równo MS i Mozillę, czy nie? Bo wg. mnie należy wytykać błędy jeśli takowe się popełnia. W przypadku MS to właśnie np. masowa sprzedaż OEMów w Polsce w przypadku Mozilli brak jakiegokolwiek realnego spojrzenia na postep prac czy założonych celów. I uwierz mi - jak wyjdzie wreszcie Firefox 4.0 to odetchniemy z ulgą, bo produkt mimo poślizgu jest dobry.

    Lubiłem DP, bo uważałem ten serwis za dobre źródło informacji. Na tyle wiarygodne, że wywaliłem 5 innych i zostałem przy tym jednym. Jednak teraz stara ekipa redaktorów albo siedzi na ławce rezerwowej, albo pisze tak rzadko, że serwis stracił na merytoryczności.

    Ci ludzie nadal tworzą nasz serwis, serwis cały czas się zmienia i ewoluuje. Ale oni nadal są.

    Staram się to wytłumaczyć Tobie, Mmajowi, Docentowi, innym, ale według Was zawsze wszystko jest OK.

    Nidzie nie napisałem, że wszystko jest OK :) Wiele rzeczy jest do poprawy. Nie mniej jednak Twój argument w tej dyskusji to tylko to, że wytykamy błędy producentom oprogramowania zamiast ich pieścić ;) Jeśli widzisz gdzieś oczywisty błąd rzeczowy to wystarczy wspomnieć o tym w komentarzu, nikt się nie zamyka na krytykę poziomu publikacji. Poza tym jesteśmy również otwarci na głosy, które wyrażają inne poglądy - masz blogi, które zostały praktycznie zdominowane przez użytkowników otwarto źródłowych projektów :) Dlaczego tego nie widzisz? Po to jest to miejsce, aby każdy mógł napisać coś o technologiach. Twój artykuł o procesie standaryzacji OpenXML również tam jest.

    Tak. Mieliście łatkę "macki Microsoftu", ale nie rozumiem, dlaczego cię to dziwi. Mieliście ją – tak mi się wydaje – przez Docenta, który jest liderem społeczności WSS.pl, ma dużą wiedzę i jest aktywny.

    Xenium z WSSem już teraz ma niewiele wspólnego :-) Docent wie wiele na temat technologii oferowanych przez MS, ale pamiętaj, że DP działa również na komponentach open source choćby PHP czy Vyatta o której Docent robił prezentacje na zlocie :)

    @Grzegorz

    Do tej pory widziałem tylko informacje, że Mozilla planuje wydać 3 duże wersje, a nie że obiecuje je wydać albo wszyscy popełnią seppuku. Rozwój aplikacji zależy od wolontariuszy, którzy raz są, raz ich nie ma - wystarczy o tym pamiętać, aby zdrowo patrzeć na ten temat.
    To nie jest płatna aplikacja dystrybuowana na podstawie umowy na określoną liczbę aktualizacji w określonym czasie.

    Ja to rozumiem. Ale mimo wszystko nawet w takich projektach da się nakreślić ścieżkę rozwoju i się jej trzymać. Przykład? Ubuntu. Jest otwarty, ma rzeszę wolontariuszy na launchpadzie i stoi za nim firma, która finansuje rozwój. Znajomo? Przecież jest Mozilla Corporation, która stoi za finansowym ramieniem Fundacji. Jeśli wychodzą jakieś braki to są to one efektem złego zarządzania projektem. Możliwe, że po prostu osoby tam pracujące nie są w stanie określić okresów jakie potrzebne są do wydania kolejnych wersji Firefoksa. Tak to wygląda, bo to nie pierwszy rok w którym Mozilla notuje ostre poślizgi w planie wydawniczym.

    favicon

    Tomick

    27 Lut 2011 20:39:24

  26. Tomick, z mojej strony EOT. Wciskasz mi do ust słowa, których nigdy nie wypowiedziałem i notorycznie rozciągasz temat odchodząc od problemu.

    Na koniec tej dyskusji mógłbyś się przydać i wypisać mnie z newslettera. Nie wiem jakim cudem zostałem do niego zapisany, ale wasz CMS jest zabugowany i uniemożliwia wypisanie. Zgłaszałem to Docentowi 2 razy, miał to przekazać dalej, ale nie widać efektów. A wciąż szkoda mi dodawać @dobreprogramy.pl do spamu.

    Ps. Czy ty w ogóle bywasz na zlotach?

    quest

    27 Lut 2011 20:55:58

  27. Quest - po prostu raz sugerujesz coś innego, niż w dalszej części swojej wypowiedzi :)

    Co do newslettera - spróbuję to dzisiaj ruszyć. Rozumiem, że chodzi o mail powiązany z Twoim kontem na DP?

    Oczywiście, że tak :) regularnie od Jastrzębiej Góry jestem na zlotach organizowanych przez DP :)

    favicon

    Tomick

    28 Lut 2011 10:23:26

  28. W którym miejscu rzekomo mówię coś innego? Wydaje mi się, że jednak od 10 stron A4 piszę to samo.

    Ten sam mail.

    quest

    28 Lut 2011 14:42:08

Dodaj komentarz

Markdown (szczegółowy opis znaczników):
*em* | 1. lista 2. numerowana | * lista wypunktowana | _strong_ | [link](http://) | <http://> | > cytat.