Większość urządzeń wyposażonych w system Android pozwala na odtwarzanie muzyki, wygoda odtwarzania zależy od wybranego odtwarzacza. Bez większego problemu można korzystać z zasobów Grooveshark, streamować własną muzykę z komputera przez internet, korzystać z milionów internetowych stacji radiowych, a także identyfikować utwory i pobierać ich teksty czy śledzić trasy koncertowe ulubionych zespołów i wokalistów. Z całą pewnością każdy znajdzie odpowiednią aplikację dla siebie.
Alan Green poinformował wczoraj o wydaniu uaktualnionej wersji Czytnika Google, zawierającej nowy, spójny z Gmailem, motyw graficzny oraz integruje się z usługą Google+. Nowości i poprawki obejmują:
- Nowy, bardziej przejrzysty, szybszy i przyjemniejszy dla oka wygląd.

- Możliwość +1 pobranych elementów (funkcja zastąpiła dawne "Lubię"), z opcją dzielenia wpisów w kręgach Google+ (zastępując opcje "Udostępnij" i "Udostępnij z notatką").
Na fali ostatniego artykułu poświęconego śledzeniu witryn i blogów, także tych bez własnych kanałów informacyjnych, w Czytniku Google zachęcam do zapoznania się z zestawieniem darmowych klientów dla Readera.
W artykule znajdziecie krótki przegląd możliwości polecanych przeze mnie klientów, w tym: NewsRob dla systemu Android, FeedDemon oraz RSS Bandit dla systemu Windows, Liferea i Akregator dla systemów Linux, wieloplatformowego RSSOwl, a także recenzowanej wcześniej nakładki webowej Feedly.
Jak dodać kanał informacyjny do Czytnika Google?
Czytnik Google pozwala zaoszczędzić całkiem sporo czasu — pobieranie treści z wielu źródeł w jedno miejsce ułatwia lekturę artykułów i skraca czas potrzeby podczas tradycyjnego przeglądania na przełączanie się pomiędzy witrynami. Przy czym można z niego skorzystać na komputerze i urządzeniach przenośnych, bezpośrednio lub za pośrednictwem klientów (zainteresowanych odsyłam do przeglądu darmowych czytników RSS z obsługą synchronizacji z kontem Google Reader).
Jeśli nigdy wcześniej nie korzystaliście z tego typu udogodnień, nie wiecie co to RSS i Atom, a Google kojarzy się wam tylko z wyszukiwarką macie sporo do nadrobienia! Google Reader to jedna z ciekawszych usług w portfolio giganta z Mountain View — służy do śledzenia treści witryn udostępniających kanały informacyjne.