Jeśli jest coś czego nie lubię w Archu to brak oficjalnych obrazów płyt wyposażonych w Gnome, KDE czy Openboksa. Instalacja Arch Linuksa ze środowiskiem graficznym na komputerze pozbawionym dostępu do internetu jest praktycznie nie możliwa - owszem, można pobrać i przygotować stosowne lokalne repo, ale by to zrobić w „cywilizowany sposób” i tak trzeba dysponować zainstalowanym systemem ze sprawnym łączem internetowym.

Arch to dystrybucja ciągła, ale nie jest to powód, dla którego użytkownicy stanowisk bez dostępu do internetu nie mieliby się cieszyć z lekkiego, szybkiego i przyjemnego distro. Zwłaszcza, że dla użytkowników bez dostępu do internetu poprawki bezpieczeństwa mają mniejsze znaczenie. Nie podzielam sekciarskich poglądów, by trzymać zwykłych użytkowników z dala od Archa — Linux w wersji desktopowej powinien być „dla ludzi”, jeśli nie jest to znaczy, że coś jest nie tak, jak powinno. Możliwość instalacji środowiska graficznego, w tym najpotrzebniejszego oprogramowania, bez dostępu do internetu to podstawowy warunek przyjaznego systemu.
Na przeciw oczekiwaniom pewnych użytkowników wychodzą takie odnogi projektu jak Chakra wyposażona w KDE czy Archiso-live oferujące gotowe do użycia płyty ze środowiskami XFCE, Awesome, Fluxbox, IceWM, Lxde, OpenBox i E17.
Do tego grona dołączył ostatnio kolejny fork, Archbang (wzorowany na opisywanej przeze mnie dość dawno temu dystrybucji CrunchBang, czyli lekkim remiksie Ubuntu z Openboksem).
Homosapien to jedno z najpopularniejszych ostatnimi czasy obramowań okien dla Metacity. Znany w szczególności fanom pulpitu Elementary.
Użytkownicy motywu Homosapien mogą dostosować jego wygląd za pomocą internetowego generatora Homosapien Metacity Customizer:

Homosapien Metacity Customizer pozwala zmienić: rozmiar czcionki paska tytułowego, styl obramowania okrągłe lub kwadratowe, rozmiar zaokrąglenia rogów, odstępy elementów sterujących i ikony, a także ikonę aplikacji i kolor obramowania okna.
Droid Sans to jedna z najbardziej udanych czcionek ekranowych jakie widziałem. Zdecydowanie najlepsza, jeśli chodzi o linuksowe wygładzanie krawędzi. Lubię też Segoe UI i Calibri pod Windows, a nawet Lucida Grande znaną użytkownikom Mac OS X, jednak wszystkie one przegrywają rywalizację z Droid Sans.

WenQuanYi Micro Hei wygląda niemal identycznie, choć wydaje mi się, że nieco inaczej reaguje na antyaliasing.
Sebastian Anthony z DownloadSquad.com poinformował o ciekawym znalezisku - Ubuntu 9.10 przerobionym na modłę Windows XP. Całość wygląda bardzo wiarygodnie, choć z pewnością stoi w sprzeczności z ochroną znaków towarowych i wyglądu systemu Microsoftu.

Mowa o linuksowej dystrybucji Ylmf OS (zainteresowaniu powinni czym prędzej pobrać, bo jak sądze, to tylko kwestia czasu, aż serwer zostanie zamknięty). Nie wiem czy Microsoft powinien być zadowolony z rosncej alternatywny wobec pirackich wersji jego systemów czy może niezadowolony ze skopiowania wyglądu ich wciąż najpopularniejszego systemu.